Ale mezczyzna mial racje. Chcial go sprowokowac. Chcial, by Snape zaprzeczyl.

Ale nie zrobil tego. I to wlasnie byl powod bolesnego ucisku, ktory nagle poczul w klatce piersiowej.

- Mniejsza z tym - odparl cicho, schodzac z kolan Severusa, ktory przez caly czas spogladal na niego zamyslonym wzrokiem. Chcial sie juz odwrocic, aby odejsc, ale nie zrobil tego. Pochylil sie, objal go za szyje i pocalowal w policzek. Poczul, jak mezczyzna niemal niezauwazalnie sztywnieje i wstrzymuje oddech.

- Dobranoc, Severusie - powiedzial cicho, prostujac sie. Dostrzegl zaskoczenie, malujace sie w oczach Mistrza Eliksirow, ale zniknelo ono rownie szybko, jak sie pojawilo.

Harry usmiechnal sie do niego. Jednak, kiedy znalazl sie za drzwiami, usmiech zniknal z jego twarzy, zastapiony glebokim smutkiem.

- Dobranoc, Harry - wyszeptal sam do siebie.

 

 

--- rozdzial 30 ---

30. Kinky games

I will be your doll

I will be your hole

I will be your toy

I will be your thing

I will remove your heart

I will burn your world

I will be your object

Tease and tear*

- Snape sie spoznia - oznajmil Ron, chociaz wcale nie musial tego robic. Wszyscy zdazyli zauwazyc. - A moze zlamal noge i nie przyjdzie? - rozmarzyl sie, ale chwile pozniej sposepnial. - Niee... podejrzewam, ze nawet gdyby zlamal kark, nastawilby go sobie, byle tylko tu dotrzec i znowu nas gnebic.

I jak gdyby na potwierdzenie tych slow, drzwi otworzyly sie z rozmachem i uderzyly o sciane. Ron podskoczyl, Hermiona wzdrygnela sie, Neville przewrocil atrament (kolejny raz), Lavender pisnela, a Harry usmiechnal sie. Szybko jednak spuscil glowe, aby to ukryc.

Mistrz Eliksirow zatrzymal sie na srodku klasy i oznajmil:

- Zanim przejdziemy do zajec, otrzymacie z powrotem swoje testy. Ich poziom jest tak zenujacy, ze obawiam sie, iz nawet pierwszoroczni napisaliby go lepiej. - Machnal rozdzka w strone biurka, z ktorego zaczely wylatywac zwiniete kawalki pergaminow i ladowac na lawkach. - Jestescie na szostym roku, a niektorzy nie potrafia odroznic kociolka od talerza zupy, do ktorego mozna wrzucac wszystko, co sie chce i w obojetnie jakiej kolejnosci, zapominajac, ze eliksiry to wysublimowana sztuka, w ktorej kazdy ruch ma okreslona kolejnosc i czas trwania. Niestety wasze mikroskopijne umysly nigdy tego nie pojma. I moge stwierdzic, ze na cale szczescie.

Harry uslyszal, jak siedzacy obok niego Ron jeknal:

- Tylko nie to... A weekend zapowiadal sie tak przyjemnie...

Hermiona rozwinela swoj test i na jej twarzy pojawil sie wyraz zaskoczenia, ktory szybko przeobrazil sie w zal i zlosc.

- A niech to! - syknela. Ron zajrzal jej przez ramie.

- O co chodzi? - zapytal. - Przeciez dostalas 'powyzej oczekiwan'. To zle?

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату