zlozonosci tego mezczyzny. A Severus smakowal... smakowal slodycza, gorycza i ziolami. Smakowal czuloscia, kpina i opanowaniem. Smakowal lagodnoscia, brutalnoscia i profesjonalizmem. Smakowal Severusem, profesorem Snape'em i Mistrzem Eliksirow. I tylko Harry mogl poznac kazdy z tych smakow osobno i wszystkie razem, polaczone w jednej osobie. I wiedzial, ze nigdy ich nie zapomni.

Lzy znowu pojawily sie na jego policzkach. Nie wiedzial, skad sie tam wziely, ale czul, jak splywaja powoli po skorze i zatrzymuja sie dopiero w miejscu, w ktorym ich twarze byly do siebie przycisniete. I Severus chyba rowniez je poczul. Przerwal subtelne, a jednoczesnie przyprawiajace o zawroty glowy penetrowanie wnetrza ust Harry'ego, skladajac jeszcze ostatni, cieply pocalunek na jego posiniaczonych wargach i odsunal sie, spogladajac na niesforne lzy, ktore nie chcialy przestac plynac.

Harry wstydzil sie ich. I tak juz wystarczajaco rozkleil sie przy Severusie, a teraz nie wiedzial nawet z jakiego powodu. Chociaz mozliwe, ze to rozpierajace go od srodka, promienne uczucie szczescia moglo miec z tym cos wspolnego.

Zastanawial sie, czy nie odwrocic albo nie opuscic glowy, ale wtedy Severus przysunal sie jeszcze blizej i Harry poczul gorace wargi na swoim policzku. Wargi, ktore zlapaly jedna z niesfornych lez i zamknely sie wokol niej w czulym pocalunku.

Serce Harry'ego, ktore do tej pory bilo niemal w gardle, teraz zatrzymalo sie z bolesnym szarpnieciem.

Severus oderwal usta i zlapal palcami okulary Harry'ego. Podniosl je az na czolo, a nastepnie wysunal jezyk, dotykajac nim wyzlobionego przez lzy, konczacego sie na brodzie sladu i bardzo powoli przesunal nim w gore, po wilgotnej, slonej sciezce, zlizujac dokladnie kazda lze, jaka napotkal na swej drodze. Koniuszkiem jezyka musnal drzaca na rzesach krople i przesunal odrobine twarz, powtarzajac dokladnie te same czynnosci na drugim policzku.

Harry stal jak sparalizowany, niezdolny absolutnie do zadnego gestu. Nigdy, przenigdy nie myslal, ze Severus moze byc... moze sie zachowywac tak... nawet nie potrafil tego nazwac.

Severus odsunal sie i zalozyl mu okulary z powrotem, a potem pochylil sie i jeszcze raz przycisnal usta do policzka Harry'ego. Nastepnie przeniosl je na brode i na odslonieta szyje. Harry mial wrazenie, ze Severus z kazdym pocalunkiem staje sie coraz bardziej zachlanny. Harry przymknal powieki, rozkoszujac sie dotknieciem warg mezczyzny, ale te wargi nagle zniknely. Otworzyl oczy i zobaczyl... zobaczyl, jak Severus robi krok w tyl i osuwa sie przed nim na kolana, przesuwajac dlonmi wzdluz jego bokow i zatrzymujac je na pasku spodni.

O bogowie! Severus... czy Severus... czy on naprawde... naprawde zamierzal... chcial... nie... o bogowie... to nie...

Mysli Harry'ego zamienily sie w jeden wielki belkot, kiedy ujrzal te mroczna sylwetke na kolanach... przed nim. Kiedy zobaczyl dluga czarna peleryne rozciagnieta na podlodze w ksztalt ogromnej ciemnej plamy... I poczul sie tak, jakby nagle dostal bardzo wysokiej goraczki, poniewaz dlonie Severusa blyskawicznym ruchem zsunely mu na uda zarowno spodnie, jak i slipy i Harry ostatnim tchnieniem swiadomosci zobaczyl, jak jego twardy, zaczerwieniony na czubku penis prostuje sie sprezyscie i kolysze przez chwile. Zagryzl warge, czujac chlodny powiew na rozgrzanej glowce, ale juz po chwili caly otaczajacy go swiat zawirowal i rozplynal sie, poniewaz Severus... poniewaz Severus owinal swoje dlugie pajecze palce wokol trzonu i... o bogowie! ...i pochylil sie jeszcze bardziej, oblizujac wargi, a potem...

- Aaaaaaach... - Harry poczul, jak ten niewiarygodnie goracy, mokry jezyk dotyka glowki jego penisa i chcial tylko zamknac oczy i dac sie porwac doznaniom, ale nie mogl tego zrobic. Chcial to widziec!

Patrzyl, jak dlugi jezyk leniwie zatacza kola wokol glowki, a pozniej wedruje dalej, wzdluz trzonu, wzdluz cienkich, pulsujacych zyl, pozostawiajac za soba wilgotny slad. Patrzyl jak wraca ta sama sciezka i wybiera inna, rownie wrazliwa, przesuwajac sie az do samej podstawy i z powrotem. Jak wprawnie slizga sie po

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату