Mysle, ze na dzisiaj wystarczy. Watpie, abys byl teraz w stanie rzucic kolejne tak wyczerpujace zaklecie. Powinienes wrocic do dormitorium, polozyc sie i odpoczac. A jutro, jezeli chcesz, moge pokazac ci cos bardziej... ofensywnego - usmiechnela sie zadziornie. - Chyba, ze masz jeszcze jakies pytania...

Harry poderwal glowe.

Teraz. Mial szanse.

- Wlasciwie to... tak sie zastanawialem... - Dobrze mu idzie. Musi udawac obojetnosc. Zwykla ciekawosc. - Pamietasz to zaklecie, o ktorym nam kiedys opowiadalas? Jakas silniejsza wersja legilimencji, czy cos takiego. Mowilas, ze Voldemort go uzywa. Skad tyle o nim wiesz? Rzucilas je kiedys?

Tonks zastanawiala sie przez chwile nad odpowiedzia.

- Jako auror musze znac, przynajmniej teoretycznie, wszystkie zaklecia, ktorymi moge zostac trafiona podczas walki. Aby moc je rozpoznac i, jezeli jest to mozliwe, rzucic odpowiednie przeciwzaklecie lub tez uzyc odpowiedniego eliksiru. Legilimens Evocis uzylam raz. Jeden jedyny raz. Uratowalo mi zycie. - Jej oczy zamglily sie lekko, kiedy przywolywala wspomnienia. - Walczylam z Ibramovicem, kaukaskim Smierciozerca. Byl silny. Bardzo silny. Rzucil na siebie jakis rodzaj tarczy, ktora odbijala wszystkie moje zaklecia. Bylam ranna i stracilam juz niemal cala moc. Nie moglam nic zrobic. Nie moglam rzucic na niego zadnego ofensywnego zaklecia, w zaden sposob nie moglam zranic go fizycznie. I wtedy przypomnialam sobie o tym zakleciu. To byla moja jedyna szansa. Wiedzialam, ze zgine, ze zostaly mi tylko sekundy. Bylo mi juz wszystko jedno. Rzucilam je i... do tej pory nie wiem, w jaki sposob... dostalam sie do jego umyslu. Zaatakowalam go od wewnatrz. I dzieki temu nadal zyje. Nigdy wczesniej ani nigdy pozniej nie udalo mi sie go uzyc. Probowalam to powtorzyc, ale nie bylam w stanie. Tylko najlepsi, najdoskonalsi oklumenci potrafia rzucic je wtedy, kiedy zechca. Niestety, oklumencja nigdy nie byla moja mocna strona.

Harry zagryzl warge i odwrocil wzrok.

A wiec to na nic... Cala nauka z Luna, wszystkie te proby... nie doprowadza go do niczego. Bo skoro Tonks, ktora przeciez byla aurorem i potrafila o wiele wiecej niz on, skoro nawet jej udalo sie rzucic to zaklecie zaledwie jeden raz i to jedynie w obliczu smierci... to w jaki sposob on mialby tego dokonac? To wszystko bylo bez sensu...

Westchnal i zrezygnowany podniosl sie z krzesla, dziekujac Tonks za pomoc, po czym wyszedl z gabinetu i bardzo wolno ruszyl w droge powrotna do dormitorium.

Jego przyszlosc juz wczesniej malowala mu sie w czarnych barwach, ale teraz... Czy istnieje cos ciemniejszego od ciemnosci? Przeciez ciemnosc to tylko brak swiatla... No wlasnie. Mial coraz silniejsze wrazenie, ze z kazda chwila bezpowrotnie gasnie kolejne zrodlo swiatla i zostalo mu ich juz naprawde niewiele.

Co bedzie, kiedy zgasna wszystkie?

***

Od czasu wymiany zdan, do ktorej doszlo podczas poniedzialkowej lekcji Eliksirow w ogole z Ronem nie rozmawial. Bylo mu to na reke. Zostalo mu zaledwie osiem dni. Potrzebowal teraz skupic sie tylko i wylacznie na przygotowaniach. Nic nie moglo go rozpraszac, a odsuniecie od siebie przyjaciela bylo najlatwiejszym sposobem na zalatwienie sobie odrobiny spokoju. Z Hermiona sprawa nie byla juz tak prosta. Wciaz go nadzorowala, pilnowala, by chodzil na posilki, wciaz czul na sobie jej zaniepokojone, badawcze spojrzenie.

Wedrowalo za nim za kazdym razem, kiedy tylko pojawial sie w jej polu widzenia. Teraz tez sie do niego przylepilo. Od razu, kiedy tylko wszedl do Pokoju Wspolnego, wrociwszy z kolejnego spotkania z Luna i korepetycji u Tonks. Po wczorajszej rozmowie z Nimfadora jego zapal do nauki Legilimenc Evocis momentalnie opadl. Wobec tego pocwiczyl z Luna tylko kilka zaklec obronnych i pozegnal sie.

Tonks dotrzymala obietnicy. Nauczyla go - na razie jedynie teoretycznie, poniewaz nie mieli obiektu, na ktorym moglby pocwiczyc, a trudno uznac manekina za zywe stworzenie - kilku silnych zaklec ofensywnych:

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату