okazywalo sie, ze zadnego zwyciestwa nie bylo. Mimo to Gabriel chetnie korzystal z okazji, aby cieszyc sie kolejnym zwrotem w prowadzonej przez niego sprawie. Nie tak dawno to on byl uwieziony, a Szwajcar zadawal pytania. Tylko ze wtedy Peterson byl ubrany w szyty na zamowienie, szary garnitur i zachowywal sie butnie. Teraz siedzial przed Gabrielem w samej bieliznie i drzal z zimna.

Dzielil ich bialy plastikowy stol, niemal zupelnie pusty z wyjatkiem bezowej teczki na dokumenty i parujacego kubka z kawa, ktora popijal Gabriel. Podobnie jak w celi Petersona w piwnicy, podloge pokoju wylozono plytkami z terakoty, a sciany pokryto stiukiem. Zaslony byly zasuniete. Deszcz i wiatr wybijaly na szybie natretny rytm. Gabriel przygladal sie Petersonowi z niesmakiem i milczal wymownie.

– Nie ujdzie wam to plazem – odezwal sie pierwszy Peterson.

Mowil po angielsku, lecz Gabriel przeszedl na niemiecki. Wymawial slowa starannie i gramatycznie poprawnie, poslugujac sie klasyczna niemczyzna swojej matki. Chcial w ten sposob podkreslic niestarannosc Schwyzerdutch Petersona. Jego szwajcarskosc. W ten sposob odcinal sie od niego.

– Co nam nie ujdzie plazem, Gerhardt?

– Porwanie mnie, ty pieprzony sukinsynu!

– Ale to juz nam uszlo plazem.

– W garazu mojego apartamentowca sa kamery. Cala sztuczka z ta twoja dziwka zostala sfilmowana, a zuryska policja pewnie juz ma kasete.

Gabriel usmiechnal sie wyrozumiale.

– Zajelismy sie kamerami tak samo, jak ty zajales sie nimi w willi Rolfego tamtej nocy, gdy go zamordowales i ukradles jego obrazy.

– Co ty chrzanisz?

– Mowie o obrazach z tajnej kolekcji Rolfego. O tych, ktore dostal w czasie wojny za uslugi na rzecz SS. O tych, ktore zamierzal zwrocic.

– Nie mam pojecia, o co ci chodzi. Nic nie wiem o jego tajnych zbiorach i w ogole nie mam nic wspolnego z jego morderstwem. Nikt nigdy nie uwierzy, ze przyczynilem sie do jego smierci.

– Zabiles Augustusa Rolfego. Potem zamordowales Wernera Mullera w Paryzu. Nastepnie Emila Jacobiego w Lyonie. Wreszcie usilowales wykonczyc mnie w Zurychu. Wyslales czlowieka, ktory mial zabic Anne Rolfe w Wenecji. Denerwujesz mnie, Gerhardt.

– Postradales zmysly.

Gabriel wyraznie dostrzegal, ze opor Petersona powoli slabnie.

– Dawno nie byles w pracy. Twoi przelozeni tez chcieliby z toba porozmawiac, ale nie moga cie znalezc. Twoja zona, rzecz jasna, rowniez pragnelaby miec swiadomosc, gdzie sie do diabla podziewasz. Odchodzi od zmyslow z niepokoju.

– Na litosc boska, cos ty zrobil? Cos ty do cholery zrobil?!

Peterson nie mogl juz dluzej usiedziec spokojnie. Kolysal sie na krzesle i caly drzal. Gabriel pociagnal lyk kawy i skrzywil sie, jakby go oparzyla. Potem otworzyl bezowa teczke i wyjal z niej zdjecia. Po kolei bral je do reki, by rzucic na nie okiem, a nastepnie przesunac po blacie stolu ku Petersonowi.

– Ona robi niezle zdjecia, prawda, Gerhardt? No, no… tutaj to sobie uzywales. Przyjrzyj sie temu. Nie chcialbym sie z niego tlumaczyc przed pania Peterson. Ani takze prasa. No i oczywiscie twoim ministrem w Bernie.

– To najzwyklejszy szantaz! Nikt nie uwierzy, ze te fotografie sa prawdziwe. Wszyscy uznaja je za to, czym naprawde sa: nieudolna proba manipulacji w wykonaniu kiepskiego szantazysty. No, ale morderstwo i szantaz to podstawa twojej profesji, nieprawdaz? W tym jestes dobry.

Gabriel rozlozyl zdjecia na stole. Peterson uciekal od nich wzrokiem.

– Ach, zatem taka historie sprzedasz zonie i przelozonym? Ze jestes niewinna ofiara szantazu? Ze porwal cie izraelski wywiad i oszolomil narkotykami? Wiesz, o co cie spytaja przelozeni? Zadadza ci pytanie: “Dlaczego izraelskie sluzby specjalne wybraly wlasnie ciebie, Gerhardt? Co takiego zrobiles, ze ci ludzie tak postapili?”. A ty bedziesz musial udzielic im wyjasnien.

– To nie problem.

– Czyzby? Moze nie pojsc ci tak latwo, zwlaszcza ze czesc najwiekszych agencji informacyjnych na swiecie codziennie bedzie publikowala coraz to nowe doniesienia dotyczace twoich dokonan. To bedzie troche jak chinska tortura wodna, przepraszam za porownanie. Moze i przetrwasz, ale twoja kariera z pewnoscia legnie w gruzach. Twoje marzenia o objeciu funkcji szefa Policji Federalnej pozostana tym, czym sa: marzeniami. Politycy sie od ciebie odetna, podobnie jak biznesmeni. Myslisz, ze twoi kumple w bankach pospiesza ci na ratunek? Mocno watpie. Przeciez nie masz im nic do zaproponowania. Kim bedziesz? Bez pracy, bez pensji, bez finansowego wsparcia przyjaciol?

Gabriel wyjal z teczki kolejnych szesc zdjec, zrobionych przez wywiadowcow zonie Petersona i jego dzieciom. Celowo ulozyl je obok fotografii z kochanka.

– Kto sie zajmie twoja zona? Kto zaopiekuje sie dziecmi? Kto zaplaci czynsz za twoje urocze mieszkanie? Kto pokryje rachunki za utrzymanie tego ogromnego mercedesa? Przyznasz, ze ta perspektywa nie jest zbyt ciekawa. A teraz dobre wiesci: tak wcale byc nie musi. Nie przepadam za mordercami, Gerhardt, zwlaszcza gdy zabijaja na zlecenie banku, ale dam ci szanse wydobycia sie z tego bagna. Sugeruje, zebys przyjal moja propozycje, zanim bedzie za pozno.

– Czego chcesz?

– Od teraz bedziesz pracowal dla mnie.

– Wykluczone.

– Pomozesz mi odzyskac obrazy Rolfego… – Gabriel zawiesil glos, czekajac, az jego rozmowca zaprzeczy, jakoby cokolwiek wiedzial o zaginionych dzielach sztuki. Tym razem jednak Peterson milczal. – Zalatwimy sprawe dyskretnie, po szwajcarsku. Potem przyczynisz sie do odzyskania jeszcze innych rzeczy. Wspolnie wymieciemy smieci z historii twojej ojczyzny. Pomysl tylko, ze razem uda sie nam poruszyc gory.

– A jezeli odmowie?

– Jesli potrzebujesz czasu do namyslu, moj przyjaciel zaprowadzi cie na dol, a za jakis czas znowu pogadamy.

– Zabierz stad te cholerne zdjecia!

– Daj mi odpowiedz i zabiore je od razu.

– Nie rozumiesz, ze bez wzgledu na to, co zrobie, i tak bede skonczony. Pozostaje mi tylko kwestia wyboru trucizny, ktora wypije? – Peterson opuscil glowe i zamknal oczy. – Pic mi sie chce.

– Dam ci pic, kiedy odpowiesz mi na pytanie.

Na korytarzu pod drzwiami pokoju czekal Eli Lavon: siedzial na zimnej podlodze, z zamknietymi oczyma, i opieral sie plecami o sciane. Tylko jego prawa dlon zdradzala emocje, ktore nim targaly. Z calej sily sciskal zapalniczke. Chociaz mieszkal w Wiedniu, na dzwiek agresywnej niemczyzny wciaz czul palacy bol w karku.

Pojawily sie rysy, ale Peterson wciaz jeszcze nie pekl. Lavon wiedzial jednak, ze ta chwila jest juz bliska. Narkotyki, woda, zdjecia z dziewczyna, a takze strach przed tym, co go czeka za rogiem: to wszystko kumulowalo sie w Szwajcarze. Eli Lavon mial nadzieje, ze przelom nastapi szybko.

Nigdy dotad nie widzial Gabriela w takim stanie. Nie mial okazji zobaczyc, jak jego przyjaciel wpada w gniew. Nie slyszal tez, aby zdarzylo mu sie mowic podniesionym glosem. Zajmowali sie sprawa, ktora najwyrazniej rozdzierala dawno zabliznione rany. Leah. Tariq. Shamron. Nawet jego rodzice. Gabriel przypominal tykajaca bombe zegarowa.

No, dalej, Herr Peterson, pomyslal Lavon. Powiedz mu wszystko, co chcialby wiedziec. Zrob dokladnie to, co on mowi. Jesli go nie posluchasz, to moj stary, dobry przyjaciel Gabriel wywiezie cie w gory i zacznie strzelac. To nie bedzie dobre dla nikogo: ani dla ciebie, ani tym bardziej dla niego. Lavona nie obchodzil los Szwajcara. Lubil Gabriela i nie chcial, aby na jego rekach pojawila sie swieza krew.

Tak wiec nikt nie odczul wiekszej ulgi niz Lavon, kiedy krzyki wreszcie ustaly. Potem rozlegl sie lomot: to Gabriel stukal w sciane jedna ze swych poranionych dloni. Nie wstajac z podlogi, Lavon wyciagnal reke i lekko uchylil drzwi. Gabriel odezwal sie do niego po hebrajsku. Ojczysta mowa nigdy nie rozbrzmiala przyjemniej w uszach Lavona, chociaz nie watpil, ze Gerhardt Peterson odbiera ja calkowicie odmiennie.

– Eli, przynies mu ubranie i troche jedzenia. Herr Peterson jest zmarzniety i glodny, a chcialby przekazac nam kilka informacji.

Вы читаете Angielski Zabojca
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату