To Severus powinien go dotykac. To jego chlodne palce powinny zaciskac sie wokol niego...

Zacisnal powieki, czujac gwaltowny przyplyw zaru. Gdy je uniosl i skierowal wzrok w strone siedzacego naprzeciw mezczyzny, mial wrazenie, ze jego oczy plona. Polozyl dlon na swoim brzuchu i powoli przesunal ja w gore, przez klatke piersiowa, az do szyi.

Mistrz Eliksirow poruszyl sie. Harry wstrzymal oddech.

- Potter, przestaniesz w koncu sie na mnie gapic i zajmiesz sie...? - Glos nagle zamarl, kiedy ksiazka zostala odsunieta na bok. Oczy Severusa rozszerzyly sie. Harry mial wrazenie, ze zostal przygwozdzony spojrzeniem do fotela i nawet gdyby chcial, nie bylby w stanie sie uwolnic.

'No dalej!' - podszeptywal glos w jego glowie.

Oblizal wargi i zmruzyl oczy, patrzac wprost w plomienie szalejace w czarnych zrenicach mezczyzny. Severus znalazl sie przy nim w ulamku sekundy.

Harry wstrzymal oddech, kiedy wbilo sie w niego rozzarzone spojrzenie. Odchylil glowe do tylu, przyjmujac wygodniejsza pozycje. Jego cialo wibrowalo z niecierpliwosci.

- Nie potrafisz sie powstrzymac, prawda, Potter? - wyszeptal Snape, pochylajac sie nad Harrym i wkladajac reke w jego slipy. Klujacy chlod przeszyl cialo chlopca. Zakwilil, kiedy zimna dlon zlapala jego penisa i mocno scisnela. - Zawsze musisz byc nieposluszny, co? A wiec teraz dostaniesz taka kare, na jaka zaslugujesz.

Scisnal mocniej. Harry jeknal i szarpnal biodrami. Zlapal szate mezczyzny i przyciagnal go do siebie. Drzacymi palcami zaczal odpinac guziki.

- O nie, Potter. Na to ci nie pozwole - warknal Severus, chwytajac rece Harry'ego i odciagajac je od siebie. Wcisnal kolano pomiedzy jego uda, opierajac je na fotelu i wbijajac w jego krocze.

Harry zakwilil i uderzyl glowa o oparcie.

- Chcesz sie bawic? Chcesz prowadzic swoje dziecinne gierki? Nie ze mna, Potter! - syknal mezczyzna i szarpnal go za wlosy.

Eksplozja bolu. Ale jakze cudownego...

Tak, wlasnie tak!

Wyciagnal rece i ponownie zlapal szorstka szate, probujac przyciagnac do siebie chlodne cialo.

- Znowu ignorujesz moje polecenie? - prychnal Severus, chwytajac go za rece i silnym szarpnieciem je odciagajac na boki. - Bede musial dac ci taka kare, zeby raz na zawsze odechcialo ci sie mnie prowokowac!

Kolejna eksplozja. Ale tym razem nie bolu.

Przyjemnosci.

Cialo Harry'ego wygielo sie. Szarpnal glowe i przyblizyl usta do ucha mezczyzny. Z jego drzacych warg wyrwaly sie tylko dwa, zachrypniete slowa:

- Zerznij mnie...

Poczul, jak cialo Snape'a sztywnieje. Zanim zdazyl sie zorientowac, zostal podniesiony z fotela i rzucony na stolik. Slyszal odglos upadajacych na podloge przyborow. I ksiazki, ktora czytal Severus.

Mezczyzna znalazl sie przy nim w tym samym momencie. Jednym szarpnieciem przewrocil go na brzuch. Harry poczul przyciskajacy mu sie do policzka chlodny blat. W tym samym momencie jego cialo przeszylo cieplo magii. Krzyknal, kiedy cos zlapalo jego rece i wykrecilo je do tylu, unieruchamiajac mu je za plecami. Cos innego unioslo jego biodra do gory, przytwierdzajac jego kolana do powierzchni stolu. Sprobowal sie poruszyc, ale nie byl w stanie. Mogl tylko kleczec, z wypietymi posladkami i zwiazanymi z tylu rekami.

Zaraz, on chyba nie zamierzal...?

W tym samym momencie poczul, ze Severus napiera na niego od tylu. Jedna reka przycisnal jego glowe do twardego, zimnego blatu, a druga szybkim ruchem sciagnal jego slipy.

- Co ty rob...? - zaczal Harry, z trudem odwracajac glowe, by zaczerpnac tchu.

- Spelniam twoja prosbe, Potter! - syknal mezczyzna, rozszerzajac palcami jego wejscie.

Zaraz, czy on to chcial zrobic bez...?

- Przestan! - krzyknal - Uwolnij mnie! Nie mozesz...

Wystarczyl jeden gwaltowny ruch i Severus juz byl w nim. Powietrze rozdarl krzyk Harry'ego. Mial wrazenie, ze eksploduje z bolu. Bez zadnej masci, bez zadnego przygotowania... Mistrz Eliksirow naparl na niego, a szorstka szata przywarla do jego nagich posladkow. Szarpnal sie, ale mezczyzna mocno przyciskal jego glowe i nie pozwalal na jakikolwiek ruch. Zatrzymal sie rownie nagle, jak w niego wtargnal, jakby dawal Harry'emu czas na przyzwyczajenie sie, na otworzenie przed nim.

- Przestan ze mna walczyc - wyszeptal groznie, wycofujac sie i ponownie rozdzierajac Harry'ego jednym gwaltownym ruchem - to przestanie bolec.

W oczach Harry'ego pojawily sie lzy. Zagryzl zeby, probujac nie krzyczec. Severus ponownie sie zatrzymal.

To wcale nie bylo przyje...

Z jego gardla wydobyl sie kolejny krzyk, kiedy

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату