- Mysle, ze tak - odparl ostroznie, zagryzajac warge.
- Chcialbys spedzac z nim kazda wolna chwile?
Harry usmiechnal sie do siebie.
- O tak...
- I chcialbys, zeby tak bylo zawsze?
Harry podniosl glowe i spojrzal na Krukonke. Jej rozmarzony wzrok utkwiony byl w zmieniajacej wlasnie kolory wlosow jak w kalejdoskopie, rozesmianej Tonks.
- Uhm - mruknal, czujac, ze policzki plona mu coraz bardziej.
- To oznacza, ze go kochasz - odparla cicho Luna, odrywajac wzrok od Tonks i spogladajac na Harry'ego. Usmiechnela sie smutno i spuscila glowe. Ale Harry zdazyl zauwazyc pekniecie w jej duzych, blekitnych oczach.
To znaczy, ze go kochasz
Dziwne, ale dokladnie takie samo pekniecie poczul wlasnie w swojej piersi.
I ono... bolalo.
* 'Merry Christmas everyone!' by Shakin' Stevens
** 'You don't know me' by Jann Arden
Tlum:
'Nie znasz tej osoby,
Ktora sni o Tobie w nocy,
Pragnie calowac twoje usta,
I pragnie tulic Cie mocno.
Och, jestem tylko kolezanka
I tylko tym zawsze bylam
Poniewaz nie znasz mnie'
'Nigdy nie znalam sztuki uprawiania milosci
Moje serce cierpi z milosci do ciebie
Jestem zbyt przestraszona i niesmiala i pozwalam, aby moja szansa odeszla
Szansa na to, abys Ty pokochal mnie takze'
_________________
--- rozdzial 33 ---
33. 'Let's get a party'
Czesc 2
Poznym wieczorem dolaczyl do nich Hagrid. Wszedl troche niepewnie i przez chwile stal w drzwiach, rozgladajac sie z wyrazem bezbrzeznego zdumienia na twarzy.
- Tutaj, Hagridzie! - Tonks pomachala do niego i zaprosila go do stolika. - Co dla ciebie? - zapytala, kiedy pololbrzym umoscil sie juz pomiedzy nia a Harrym.
- Och, to co zawsze. - Hagrid machnal wielka dlonia. - Stary Aberfoth bedzie wiedzial.
I rzeczywiscie po kilku chwilach barman postawil przed nim ogromny kufel czegos, co parowalo i zialo alkoholowym aromatem tak bardzo, iz Tonks i Harry byli zmuszeni odsunac sie nieznacznie, poniewaz mieli wrazenie, jakby cos przewiercalo im dziurki w nosach.
