w niego z taka latwoscia, z taka potrzeba...

Uslyszal gardlowy pomruk przyjemnosci, ktory wyrwal sie ust mezczyzny, kiedy jego twardy penis zanurzal sie w nim milimetr po milimetrze. I Harry uslyszal w nim glod, pragnienie i cos jeszcze... Ale teraz nie mial glowy, aby sie nad tym zastanawiac. Nie, kiedy czul to niewiarygodne, pulsujace goraco, zanurzajace sie w nim i ocierajace o scianki jego wejscia. Nareszcie czul sie calkowicie wypelniony, jakby wczesniej byl niekompletny. A tylko Severus potrafil go tak doskonale wypelnic.

Mezczyzna wchodzil w niego najglebiej, jak to bylo mozliwe. Harry czul uderzenia goracych jader o swoje posladki i chcial wiecej. Chcial jeszcze wiecej! I wiedzial, ze Severus takze chce wiecej. Czul to po sile, z jaka palce mezczyzny zaciskaly sie na jego biodrach, niemal wbijajac mu sie w skore. Harry mial pewnosc, ze pozostana slady, ale wcale mu to nie przeszkadzalo. Chcial tych sladow. Chcial, aby Severus naznaczyl go calego, naznaczyl go jako swoja wlasnosc. I nie potrafil odpedzic tych mysli, kiedy pojekiwal w atlasowa posciel, wypinajac posladki jeszcze bardziej.

Severus wydal z siebie kolejny gardlowy jek i nagle wysunal sie z Harry'ego, opadajac na niego i ogrzewajac jego skore goracym, ciezkim oddechem. Przez chwile tylko lezal, jakby probowal dojsc do siebie, ale po chwili Harry poczul jego rozgrzane usta na swoich plecach. Snape calowal i na przemian lizal jego kark, lopatki, barki, a Harry musial zaciskac na poscieli zeby, aby stlumic swoje zachrypniete jeki. Wrazenie bylo tak niesamowite, ze penis Harry’ego zaczal pulsowac jeszcze gwaltowniej.

Severus oderwal sie od jego plecow i ponownie w niego wszedl, kolejny raz wydajac z siebie pomruk wyglodnialej przyjemnosci, jakby tak bardzo tego pragnal, iz nie potrafil nad tym zapanowac.

Harry poczul owijajace sie wokol jego klatki piersiowej ramie Snape'a i zanim zdazyl zorientowac sie, co sie dzieje, mezczyzna podniosl go i przyciagnal do siebie. Harry przylgnal plecami do jego torsu, kleczac na lozku w wyprostowanej pozycji i westchnal, kiedy drugie ramie Severusa owinelo sie wokol jego pasa, przyciagajac go jeszcze blizej i wciskajac w szorstka szate.

Byl teraz tak blisko niego. Niemal czul drzenie napietych miesni pod materialem i... Merlinie! Harry mimowolnie wygial plecy i wypial posladki, kiedy Severus zaczal poruszac sie w nim ostrymi, szybkimi, plytkimi smagnieciami. I to bylo takie... takie... OCH!

Dzwiek, ktory wyrwal sie z jego piersi byl jednym dlugim jekiem, wibrujacym w rytmie pchniec Severusa. Przesunal rece za siebie, probujac je na czyms zacisnac i natrafil na material szaty. Wbil w niego palce i poczul, jak cialo pod ubraniem porusza sie. Zrozumial, ze jego rece spoczely na uderzajacych w niego w zawrotnym tempie biodrach Severusa. Czul pod palcami ich sile i gwaltownosc, kiedy chlostaly jego posladki i przesuwaly sie w przod i w tyl z taka szybkoscia, jakby zamierzaly go zniszczyc, zamienic w popiol.

I wtedy uslyszal glos. Zachrypniety, dyszacy glos tuz przy swoim uchu:

- Tak, wlasnie tak, Potter. Chce zebys jeczal i wil sie. Pragne rozbic cie na kawalki, sprawic, abys skomlal i blagal. - Severus przysunal usta jeszcze blizej i szeptal mu wprost do ucha, a Harry mial wrazenie, jakby ten niski, mroczny glos rozbrzmiewal bezposrednio w jego glowie: - Tak cie zerzne, ze juz nigdy, przenigdy nie zapragniesz niczego i nikogo innego.

I Harry wil sie i skomlal, czujac, jak te slowa uderzaja prosto w jego zmysly i zaciskaja sie wokol erekcji, a cos w jego wnetrzu chce sie wyrwac, wyjac dziko i szarpiac sie. I nie potrafil powstrzymac tego jednostajnego, wibrujacego, tetniacego jeku, kiedy goracy czubek penisa raz za razem uderzal w jego prostate.

- Glosniej. - Rozkaz byl ostry i tak stymulujacy, ze Harry automatycznie zaczal jeczec donosniej. W odpowiedzi Severus znowu przyspieszyl i mocniej owinal go ramionami, przyciskajac do siebie z taka sila, jakby nigdy nie zamierzal go wypuscic. - Jeszcze glosniej - powtorzyl i Harry mial wrazenie, ze za moment calkowicie zedrze sobie gardlo. Ale wygladalo na to, ze Snape'owi sie to podobalo, sadzac po pomruku zadowolenia, ktory owional

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату