bardziej obawial sie, w jaki sposob zostanie przyjety. Jednego byl pewien - Severus nie bedzie zadowolony.

Kiedy w koncu dotarl pod drzwi byl juz niemal wykonczony, zarowno fizycznie, jak i psychicznie, ciaglym obawianiem sie, co Snape mu powie albo zrobi za to, ze az tak sie spoznil.

Odetchnal gleboko kilka razy i dotknal drzwi, ktore natychmiast stanely przed nim otworem. Przykustykal przez gabinet i stanal przed drzwiami do salonu. Zdjal z siebie peleryne, schowal ja do kieszeni, poprawil wysuwajace mu sie z rak ksiazki, przelknal sline i zapukal.

Serce prawie wyskoczylo mu z piersi, kiedy klamka poruszyla sie i drzwi otworzyly sie z rozmachem. Harry'emu wystarczylo jedno spojrzenie na twarz Mistrza Eliksirow, aby przekonac sie, ze jego przewidywania co do tego, jak wsciekly bedzie Snape sprawdzily sie jedynie w polowie. Bylo znacznie gorzej.

Harry mial wrazenie, ze jeszcze chwila, a mezczyzna zatrzasnie mu drzwi przed nosem i wszystkie wieczorne plany legna w gruzach juz calkowicie.

Ale tak sie nie stalo.

Severus odsunal sie i bez slowa wpuscil go do srodka. Harry wyprostowal sie i zacisnal zeby, po czym starajac sie wytrzymac bol, przekroczyl prog.

W momencie, kiedy drzwi sie za nim zatrzasnely, pokoj wypelnil sie wibrujacym z wscieklosci glosem Severusa:

- Czy jestes az tak tepy, ze nie rozumiesz, co oznacza slowo 'punktualnosc', Potter? Czy moze uwazasz sie za pepek swiata i wszyscy powinni rzucac swoje zajecia i z anielska cierpliwoscia czekac, az Wybraniec zaszczyci ich swoja obecnoscia? Jezeli miales az tak wazne sprawy, ktore nie pozwolily ci przybyc tutaj punktualnie, to moze do nich wrocisz i nie bedziesz juz marnowal mojego czasu?

Harry stal ze spuszczona glowa, czekajac, az tyrada Snape'a dobiegnie konca, ale wygladalo na to, ze mezczyzna dopiero sie rozkrecal. W jego glosie plonela taka wscieklosc, jakiej Harry juz dawno nie slyszal. I wiedzial, ze w tej chwili jakiekolwiek slowo z jego strony byloby tylko zapalnikiem, ktory podpalilby lont i to wszystko mogloby sie skonczyc jedynie jeszcze wieksza eksplozja i nim ladujacym za drzwiami z zakazem wstepu do komnat Snape'a przez najblizsze kilka tygodni. Dlatego stal cicho i po prostu czekal, az mezczyzna wyladuje cala furie.

- Ale czego mozna sie bylo spodziewac po takim abderycie, jak ty? - Harry na koncu jezyka mial pytanie 'kim?', ale w ostatniej chwili sie powstrzymal. - Odziedziczyles najgorsze cechy swojego ojca! Lekkomyslnosc, zadufanie, arogancje i pyche! - wyliczal dalej Snape, a jego glos stawal sie coraz bardziej syczacy. Harry zacisnal piesci. Spodziewal sie czegos takiego. Nie da mu sie sprowokowac! - W zwiazku z tym twoj czas tutaj zostanie odpowiednio zredukowany, skoro i tak ci na nim nie zalezy. Masz pol godziny. Czy to cie satysfakcjonuje?

Harry westchnal cicho i pokiwal glowa. Byl zbyt wykonczony po tym wszystkim, co go spotkalo, by miec jeszcze sile na klotnie z Severusem. Bedzie musial po prostu poczekac, az mu przejdzie.

Severus odwrocil sie na piecie i z wscieklym szelestem szat ruszyl do swojego fotela przy kominku. Harry spojrzal na stojace na stoliku dwa wypelnione czyms przezroczystym kieliszki i zrobilo mu sie glupio, ze z jego powodu caly ich cudowny wieczor szlag trafil.

Snape mial racje. Przynajmniej czesciowo.

- Zostalo ci dwadziescia dziewiec minut, Potter. Czy masz zamiar stac tam przez caly ten czas? - warknal mezczyzna, odwracajac glowe i spogladajac na niego. - Jezeli sobie zyczysz, to moge postawic ci fotel pod drzwiami. Naprawde wszystko mi jedno, co zamierzasz teraz robic.

Harry potrzasnal glowa i powoli ruszyl w strone stojacego przed kominkiem fotela. Bardzo powoli. Zaciskal piesci, starajac sie isc jak najbardziej normalnie, ale bylo to

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату