'Co w niego wstapilo?' - pomyslal Harry, calkowicie zaskoczony zachowaniem Snape'a. Severus wydawal sie byc wsciekly na caly swiat. Dlaczego? To przeciez Harry powinien byc wsciekly. Nic sie tu nie zgadzalo.

- Czy jest jeszcze ktos, kto nie zrozumial polecenia? - zapytal mezczyzna, przesuwajac wzrokiem po oszolomionych twarzach uczniow. Harry nie wiedzial, jak Snape to zrobil, ale w jakis niezwykly sposob... ciemne spojrzenie ominelo go. Na pewno dotarlo do siedzacej obok Hermiony, ale pozniej natychmiast przenioslo sie na Rona, tak jakby Harry byl tylko powietrzem. - Doskonale - warknal nauczyciel, wyciagajac rozdzke i machajac nia w strone tablicy. - Eliksir odmladzajacy. Ingrediencje i sposob przyrzadzania macie na tablicy. Sprawdze wasze wyniki pod koniec zajec. A teraz zabierajcie sie do roboty. Jezeli poziom waszych eliksirow bedzie tak samo zalosny, jak podczas ostatniej lekcji, znajde sposob, aby wyegzekwowac wasza poprawe. I to nie bedzie przyjemne. - Po tych slowach opadl na krzeslo i przysunal do siebie gruby plik pergaminow.

Uczniowie przez jakis czas po prostu spogladali na siebie w ciszy, zanim z wahaniem zaczeli wstawac i udawac sie po skladniki eliksiru. Nikt nie rozmawial. Jezeli chcial o cos zapytac, to wolal pokazac to na migi niz narazic sie na utrate punktow.

Harry siekal korzenie imbiru z taka zloscia, ze zrobil z nich niemal miazge. Denerwowalo go zachowanie Severusa. Denerwowalo go, poniewaz kompletnie nie wiedzial, co o nim myslec. Dlaczego, do diabla, przez caly dzien nic mu nie odpowiedzial przez kamien? No, ale w koncu Harry kazal mu sie 'odwalic'. I wygladalo na to, ze chyba po raz pierwszy Snape naprawde sie 'odwalil'. Czy to dlatego byl taki wsciekly?

Noz wypadl z dloni Harry'ego i z brzekiem wyladowal na podlodze. W panujacej w klasie ciszy ten dzwiek wydal sie tak glosny, ze wszyscy rozejrzeli sie, zdezorientowani, w poszukiwaniu jego zrodla.

- Cholera! - zaklal pod nosem Harry, schylajac sie i podnoszac noz z podlogi. Slyszal, jak stojaca obok Hermiona wciaga gwaltownie powietrze, ale mial to gdzies.

'Niech tylko sprobuje mi cos powiedziec...' - pomyslal, podwijajac rekawy, tak jakby szykowal sie do pojedynku i powracajac do siekania korzenia. Ale Mistrz Eliksirow nie odezwal sie. Harry widzial katem oka, jak Snape opuszcza glowe i ponownie spoglada na lezace przed soba pergaminy.

- Moze mu juz przeszlo - szepnal cicho Ron, pochylajac sie do Harry'ego.

- Gryffindor traci dziesiec punktow, Weasley - odezwal sie Snape, nawet nie podnoszac glowy.

Uszy Rona zrobily sie czerwone, a Hermiona zmarszczyla brwi. Harry jeszcze mocniej scisnal trzymany w reku noz.

'Co on sobie wyobraza?' - pomyslal ze zloscia. - 'Dlaczego nie zwrocil mi uwagi?'

Harry nie potrafil tego rozgryzc. Kusilo go, by przekonac sie, co moglby zrobic i jak daleko sie posunac, zanim Snape okazalby, ze w ogole dostrzega jego obecnosc. Ale nie mial zamiaru tego sprawdzac. Wolal nie ryzykowac. Nie na lekcji.

Nie chcial sie do tego przed soba przyznac, ale czul... rozczarowanie. Gleboko w najdalszym zakamarku serca wyobrazal sobie ten dzien zupelnie inaczej. Myslal, ze Snape bedzie... mial wyrzuty sumienia albo cos takiego. Ze w jakikolwiek sposob, chocby najmniej widoczny... okaze skruche za to, co zrobil. A moze nawet... chociaz sprobuje go przeprosic.

Ale nie. On postanowil zachowywac sie jak skonczony dupek! Jakby kompletnie mu nie zalezalo.

Harry dopiero po kilku chwilach zorientowal sie, ze wpatruje sie w swoj kociolek nieobecnym wzrokiem i ze juz dawno powinien dodac do wywaru posiekany imbir. Jednak zanim zdazyl nadrobic zaleglosci, uslyszal, jak krzeslo Snape'a odsuwa sie, a nauczyciel wstaje i rusza na obchod pomiedzy lawkami. Wszyscy uczniowie natychmiast pochylili sie nad swoimi kociolkami tak nisko, jakby to, co wlasnie robili, pochlanialo ich bez reszty.

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату