wywolal w nim taka reakcje jak opadajaca na rozgrzany olej kropla wody. Kipial od zdenerwowania i czul sie calkowicie rozbity.

Chcial sie gdzies ukryc. Musial sie gdzies ukryc. Teraz, zaraz.

Po przeciwleglej stronie korytarza znajdowaly sie drzwi do lazienki. Nie zwracajac uwagi na zdumione spojrzenia rozchodzacych sie we wszystkie strony uczniow, wpadl do srodka i z calej sily zatrzasnal za soba drzwi.

 

 

 

 

 

--- rozdzial 51 ---

 

51. Haunted by the Shadow

Hunting you

I can smell you

Alive

Your heart pounding in my head*

*

If I stand all alone will the shadows

hide the colours of my heart

blue for tears, black for the night

I don't wanna talk about it

How you broke my heart**

Czesc 2

Lazienka byla opustoszala. Harry przebiegl przez nia i wpadl do pierwszej z brzegu kabiny, zamykajac sie w srodku. Rzucil torbe na podloge, usiadl na zamknietej klapie, zdjal okulary i ukryl twarz w dloniach.

Nie wiedzial dlaczego, ale zachowanie Snape'a na lekcji calkowicie wytracilo go z rownowagi. Mysli szalenczo wirowaly mu w glowie, a walace w piersi serce jakos nie potrafilo sie uspokoic.

Chcial po prostu zapomniec. Chcial go po prostu nienawidzic. Ale Snape nie pozwalal mu na to. Byloby mu o wiele latwiej, gdyby nie czul na sobie przez caly czas tego swidrujacego spojrzenia, gdyby nie spotykal go na kazdym kroku, gdyby Snape zachowywal sie tak jak zawsze. Jak wredny, podly, niesprawiedliwy dupek, ktorym byl przez te wszystkie lata. Byloby mu o wiele latwiej, gdyby Snape szydzil, odbieral punkty, wysmiewal sie z Neville'a, kpil z Gryfonow... Harry moglby wtedy patrzec na niego ze wstretem i myslec o tym, jak bardzo go nienawidzi i jak dobrze, ze to wszystko juz sie skonczylo.

Pamietal, jak Snape bez slowa omijal calkowicie spartaczone eliksiry, jak doradzal i pomagal, jak nie wrzasnal na Neville'a za zniszczenie skladnika... i wiedzial, ze powinien czuc do niego odraze i niechec, ale czul tylko narastajace zdenerwowanie oraz gniew, ktory rozprzestrzenial sie po jego ciele niczym jad, poniewaz domyslal sie, do czego dazy Snape i co chce osiagnac takim zachowaniem. Ten podstepny, wyrachowany lajdak robil to wszystko specjalnie, poniewaz doskonale wiedzial, ze to zadziala. Staral sie w ten sposob zalagodzic sytuacje, uspokoic burze, ktora wywolal. Byl niczym wilk, ktory zalozyl owcza skore, aby moc podejsc wystarczajaco blisko do niespokojnej ofiary. Byl drapieznikiem na polowaniu. Podkradal sie powoli, krok za krokiem, oswajajac Harry'ego ze swoja obecnoscia, aby w odpowiednim momencie... zaatakowac i wciagnac go z powrotem do swojej jamy.

Harry przetarl oczy.

Jezeli Snape ma zamiar zachowywac sie tak juz zawsze, na kazdej, doslownie kazdej lekcji... to nie mial pojecia, jak to wytrzyma. Ani czy w ogole wytrzyma.

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату