mieszajacym sie z jego wlasnym, w kazdym czulym pogladzeniu po wlosach, w kazdym uscisku dloni, kiedy Severus musial przerywac na moment, aby ochlonac, poniewaz pragnal byc w Harrym jak najdluzej... ale ostatecznie nie potrafil sie juz powstrzymywac. I wchodzil w niego ponownie, coraz szybciej, zachlanniej, a penis Harry'ego ocieral sie o wloski na jego brzuchu i pulsowal, tak bardzo pulsowal... Kazde uderzenie bylo jak smagniecie naelektryzowanym biczem i te gorace usta... byly wszedzie, przygryzaly jego wargi, ssaly jezyk, piescily policzki, podniebienie, muskaly zeby i smakowaly ziolami i slodycza... naga skora ocierala sie o jego skore, tak blisko, tak bardzo, bardzo blisko... i czul szybkie bicie serca, tuz naprzeciw swojego serca, bilo coraz szybciej i szybciej i szybciej i... tak, o boze, tak, tak, tak!

Dwa zduszone jeki jednoczesnie wyrwaly sie z polaczonych ze soba ust. Dwa spocone ciala napiely sie, przywarly do siebie i zakleszczyly w uscisku tak silnym, jakby pragnely pozostac tak na zawsze. I drzaly. Drzaly wtulone w siebie bardzo dlugo, dopoki w napietych jadrach nie pozostalo juz nic, co moglyby sobie podarowac, a fale plomiennego orgazmu nie odplynely, pozostawiajac po sobie spelnienie oraz cisze, wypelniona jedynie dwoma plytkimi oddechami owiewajacymi goracym powietrzem wargi naprzeciw.

Harry z trudem otworzyl oczy. Wszystko wokol wirowalo z zawrotna szybkoscia, sprawiajac, ze mial problem ze skupieniem wzroku, ale przepelnialo go takie... szczescie! Krazylo w zylach, pulsowalo w wyczerpanych miesniach, szumialo w uszach, przeplywalo przez uklad nerwowy.

Oczy Severusa rowniez sie otworzyly. Nadal byly lekko zamglone, jakby mezczyzna jeszcze nie do konca doszedl do siebie, ale Harry widzial w nich ten sam cieply blask, teraz jeszcze silniejszy. Wpatrywal sie w ich gleboka, nieskonczona czern i wiedzial, ze jeszcze nigdy, przenigdy... nie czul czegos podobnego. Czegos tak... niesamowicie... uzalezniajacego. Absorbujacego. Poteznego. Pieknego.

- Kocham cie - wyszeptal zachlannie. Oczy Severusa rozszerzyly sie nagle i pociemnialy.

O boze, powiedzial mu to! Naprawde to powiedzial! Nie zamierzal, ale... to bylo silniejsze. Tak silne, iz niemal porazajace.

- Tak bardzo cie kocham, Severusie... - Nie potrafil tego powstrzymac. Slowa same wyplynely.

Z bijacym szalenczo sercem wpatrywal sie w mezczyzne, czekajac na jakas reakcje i wtedy... nie do wiary... zobaczyl na jego twarzy smutek. Nie mogl sie mylic. To bylo zbyt wyrazne. Zbyt wstrzasajace. Twarz Severusa posmutniala.

Harry nie mial pojecia, co o tym myslec. Nie spodziewal sie takiej reakcji... Wlasciwie to sam nie wiedzial czego sie spodziewac... ba, tak nagle mu sie to wyrwalo, ze nie mial nawet czasu zastanowic sie nad prawdopodobna rekcja mezczyzny, ale to... to bylo co najmniej... dziwne.

Severus przymknal powieki i oblizal usta. Wygladal, jakby bardzo szybko probowal sie opanowac. I najwyrazniej mu sie udalo, poniewaz kiedy ponownie otworzyl oczy, po smutku nie bylo juz sladu. Uniosl reke, uwalniajac ich splecione dlonie i lagodnie odgarnal z czola Harry'ego spocona grzywke, a Harry nie potrafil pozbyc sie wrazenia, ze ten gest... ze to cos znaczylo. Zanim jednak zdazyl sie nad tym glebiej zastanowic, Severus przetoczyl sie na bok i polozyl na plecach.

Harry wstrzymal oddech. Moze nie powinien byl tego mowic... Moze to... bylo za duzo. Za wczesnie. Za... cholera!

Ale nagle poczul wsuwajace mu sie pod plecy ramie. Severus objal go i przyciagnal do siebie, a Harry z ulga wypuscil powietrze. Mezczyzna zdjal mu z nosa okulary i odlozyl je na nocny stolik. Harry przewrocil sie na bok i umoscil na ramieniu Severusa, wtulajac twarz w zaglebienie jego szyi i obejmujac go reka w pasie. Slyszal jego oddech i powoli zwalniajacy rytm serca.

- Dipsas - powiedzial nagle Snape, przerywajac aksamitna cisze. Harry zamrugal i poderwal glowe, spogladajac na mezczyzne z zaskoczeniem.

- Co?

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату