stawal sie dla niego niezwykle wazny. Stawal sie dla niego synonimem przywiazania, czulosci i tego niesamowitego uczucia ciepla w sercu, ktore rozgrzewalo jego wnetrze i wydawalo mu sie, ze plonie w nim jasne swiatlo, ktore juz nigdy nie pozwoli mu pograzyc sie w samotnosci. I w ciemnosci.

Byl calowany, przytulany, glaskany i to bylo mile, jednak nigdy nie odczuwal zbytniej potrzeby odwzajemniania sie. Te gesty byly dla niego zbyt wazne i chcial je podarowac komus szczegolnemu. A teraz spotkal te szczegolna osobe i nie potrafil przestac dawac mu tego wszystkiego, czego sie nauczyl. I takze chcial go tego nauczyc. Przekazac te 'wiedze' dalej. Chcial, aby Severus rowniez poczul to cieplo i przywiazanie. I chyba mu sie to udawalo. Nawet pomimo tego, ze sam przeciez nadal niewiele wiedzial o... milosci.

Pamietal, jak czasami wuj Vernon i Dudley wyjezdzali, aby zalatwiac jakies 'meskie sprawy', ktore prawdopodobnie polegaly na siedzeniu przez pol dnia nad rzeka z kijem w reku i czekaniu, az jakas glupia ryba nabierze sie na to dziwne czerwone cos plywajace jej nad glowa. Harry zostawal wtedy z ciotka Petunia, ktora uwielbiala ogladac wszelkiego typu argentynskie i brazylijskie seriale. Czasami z nudow ukrywal sie za drzwiami i probowal ogladac je razem z nia. Zawsze zastanawial sie, dlaczego ci ludzie zachowuja sie tak idiotycznie, jak gdyby ich mozgi wyjadly gnebiwtryski, jakby to powiedziala Luna. Wpatrywali sie w siebie przez pol godziny, wzdychajac jeden do drugiego i na przemian po sto razy powtarzajac swoje imiona, a ciotka Petunia pociagala nosem i wycierala oczy chusteczka.

Przez wieksza czesc dziecinstwa milosc wlasnie tak dla niego wygladala. Zawsze go te filmy nudzily i po pietnastu minutach szedl zajac sie czyms innym, powtarzajac sobie, ze wolalby zjesc wielka osmiornice, niz kiedykolwiek tak sie zachowywac.

Ale pewnego dnia, kiedy mial dwanascie lat i byl na wakacjach u Dursleyow, jego poglady zostaly blyskawicznie zweryfikowane. Zostal sam w domu na noc i mogl ogladac telewizje do woli. I przerzucajac kanaly, natrafil na cos dziwnego. Zobaczyl mezczyzne i kobiete, calkowicie nagich i robiacych jakies wygibasy. Oboje dyszeli i poruszali sie dziwnie. I pomimo tego, ze nie wiedzial jeszcze, co to oznacza, poczul niezwykle cieplo w zoladku i dolnych partiach ciala i przez kilka nastepnych dni chodzil z nieobecnym wyrazem twarzy i obrazem tych ludzi przed oczami, nie potrafiac zrozumiec, co sie z nim dzieje.

To podobalo mu sie o wiele bardziej, niz wzdychanie do kogos i powtarzanie czyjegos imienia. Na trzecim roku powiedzial o tym Ronowi, ale ten zarumienil sie tylko i poprosil, zeby nie wspominal o tym przy jego mamie. I przy Hermionie.

Na czwartym roku po raz pierwszy mial kontakt z czasopismami dla doroslych, ktore Seamus zwedzil swoim starszym kuzynom. Byl to magazyn dla czarodziejow, wiec pary na zdjeciach poruszaly sie tak, jak w filmie, ktory Harry ogladal. Wszyscy chlopcy w dormitorium, poza Neville’em, ktory siedzial w kacie zarumieniony jak piwonia, wpatrywali sie w obrazki blyszczacymi oczami i wzdychali do znajdujacych sie na zdjeciach kobiet. Czasami nawet do takich, obok ktorych nie bylo zadnego mezczyzny. Pokazywali sobie nawzajem ich piersi i usmiechali dwuznacznie. Harry probowal ich nasladowac, ale nic nie potrafil poradzic na to, ze podniecaja go tylko te zdjecia, na ktorych jest para. Wtedy jeszcze nie wiedzial, dlaczego.

Pod koniec roku postanowil wykonac eksperyment. Pozyczyl od Seamusa jeden magazyn i w srodku nocy, kiedy wszyscy juz spali, otworzyl go i zaczal sie dotykac. I kiedy po raz pierwszy poczul te niewyobrazalna fale przyjemnosci pochlaniajaca cale jego cialo, pomyslal, ze zaraz umrze ze szczescia. Po pietnastu minutach zrobil to ponownie. Byl tak podniecony, ze wystarczalo mu zaledwie kilka pociagniec, aby dojsc. Bardzo szybko nauczyl sie tez usuwac slady swoich wybrykow. Spedzil pol wakacji otoczony zamowionymi przez siebie czasopismami i kiedy na piatym roku powrocil do Hogwartu, postanowil sprobowac doznac tego samego na zywo. Ale niesmialosc w stosunku do dziewczyn pokrzyzowala wszystkie jego plany. Nic na to nie mogl poradzic, ze nie potrafil z nimi rozmawiac. Cho mu sie naprawde podobala. A przynajmniej wtedy tak mu sie wydawalo. I pomimo ze obsciskujace sie na zdjeciach pary zaczely go coraz mniej podniecac, probowal dalej, szczegolnie kiedy nasluchal sie o wakacyjnych 'przygodach' Deana i Seamusa.

Jednak jedynym, do czego udalo mu sie doprowadzic, byl pocalunek z Cho. Ktory okazal sie calkowita klapa. Zawsze sadzil, ze

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату