- Harry, wszystko w porzadku? Wygladasz, jakby zaatakowaly cie wyzeraki. To takie male stworzenia, ktore wchodza przez nos, kiedy ktos jest przygnebiony, i wyjadaja jego mozg. A przez to popada sie w jeszcze wieksze przygnebienie, bo mysli maja mniej miejsca i ciagle kraza w kolko.

Harry zamrugal i odwrocil glowe w strone siedzacej obok Luny. Krukonka wbijala w niego zatroskane spojrzenie i w pierwszej chwili mial ogromna ochote opowiedziec jej o tym, o czym myslal przez reszte nocy, kiedy w koncu wrocil do swojego dormitorium, o tym wszystkim, co nie pozwalalo mu zasnac. O tym, ze to Snape zamordowal tych mugoli, a on sie wczoraj z nim pieprzyl, tuz po tym jak to zrobil... Ze nawet przez sekunde o nich nie pomyslal, kiedy z niedowierzaniem patrzyl, jak Severus zlizuje z palcow jego sperme, smakujac ja niczym ambrozje. O tym, ze Snape rzucil w niego klatwa, ze chcial rzucic w niego Cruciatusem, ale on go zlamal i poczul sie wtedy tak niewymownie szczesliwy, ze wszystko inne przestalo miec dla niego znaczenie. O tym, ze jak wrocil do dormitorium i spojrzal w lustro, jego twarz byla pokryta ich krwia, ktora Severus pozostawil na jego skorze niczym pietno. O tym, ze jego wnetrznosci wywracaly sie za kazdym razem, kiedy o tym pomyslal, ale jednoczesnie nie potrafil pozbyc sie plonacej w sercu radosci z powodu tego, ze udalo mu sie go zlamac i ze spedzi dzisiaj z nim wieczor, i noc, i Severus pozwolil mu przyniesc szczoteczke i pizame, i...

...do diabla!

- Tak, w porzadku - wydusil w koncu. Dziewczyna zmarszczyla brwi, po czym przeniosla wzrok na lezaca na stole gazete, a na jej obliczu pojawilo sie cos, jakby... zrozumienie.

- Och, chyba znalazl sie powod - powiedziala beztrosko, po czym, jak gdyby nigdy nic, zlapala gazete i schowala ja w swojej kolorowej torebce ozdobionej paznokciami. - Moj tatus zawsze powtarza, ze nie warto dreczyc sie tym, na co nie mamy wplywu. Ale dodaje, ze w takim razie powinno sie to opisac. Wtedy inni zaczna sie tym dreczyc. Ale nie sadze, zeby to byl taki dobry pomysl. Wtedy nie tylko inni mogliby zaczac sie dreczyc, ale tez zadreczyliby nas... Nie uwazasz? - Poslala mu szeroki usmiech.

Harry zamyslil sie. Chyba nie mial glowy do takich zakreconych, filozoficznych rozwazan.

- Co? - zapytal, mruzac oczy. Luna pochylila sie ku niemu i wyszeptala:

- Chodzi tylko o to, ze najwazniejsze jest to, co ty czujesz. A nie to, co dzieje sie wokol. Harry, tylko ty czujesz bol, kiedy zranisz sie w reke.

Chlopak zamrugal, kompletnie nie rozumiejac, do czego zmierzala jego przyjaciolka.

- A wiec nikt nie ma prawa wmawiac ci, ze nie powinienes go odczuwac. Bo ten bol jest tylko twoj, nalezy do ciebie. Oni go nie czuja i nie rozumieja. A wiec nie powinienes miec z tego powodu wyrzutow sumienia.

Harry usmiechnal sie lekko i pokiwal glowa. Nie powiedzial nawet slowa, a ona i tak wiedziala, co go gryzlo. Jak?

Nie mial juz jednak apetytu. W zwiazku z tym pozegnal sie i powolnym krokiem ruszyl w strone Wiezy Gryffindoru. Tej nocy w ogole nie zmruzyl oka. Zreszta kiedy wrocil do siebie, byla juz prawie trzecia, a on byl tak roztrzesiony i podekscytowany wszystkimi wydarzeniami, ze nawet przez chwile nie pomyslal o czyms tak trywialnym jak sen. W jego glowie wirowaly mysli i wspomnienia. I obraz Snape'a... Snape'a ubranego w szaty Smierciozercy, Snape'a pokrytego krwia, Snape'a patrzacego na niego tak, jakby Harry byl jakims... cholernym cudem natury.

I jego serce roztapialo sie, zapominajac o brudzie i wyrzutach sumienia.

***

Po raz piaty w ciagu zaledwie dwoch minut Harry przejrzal sie w lustrze, sprawdzajac, czy aby na pewno dobrze wyglada. Tym razem nie mial do dyspozycji ani ekspedientki, ani Ginny, po reakcjach ktorych moglby to ocenic.

Severus powiedzial, ze przygotuje kolacje, co samo w sobie bylo tak abstrakcyjne, ze wymagalo szczegolnego ubioru. Na dodatek miala to byc ich ostatnia wspolna noc, poniewaz jutro po poludniu mieli wrocic wszyscy uczniowie, a to oznaczalo koniec ich codziennych, a takze

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату