przygarnac, dotknac, poczuc... Tak blisko...

I Harry poddal sie temu, chlonac zapach szeleszczacych wokol siebie ciemnych szat, goracy oddech owiewajacy jego wlosy i sile oplatajacych go szczelnie ramion... I wiedzial, ze od teraz wszystko juz bedzie dobrze. Ze wraz z jego wczorajszym malym zwyciestwem wszystko sie zmienilo... Poczul, jak do jego serca wlewa sie cieplo, a oczy zaczynaja go nieznosnie szczypac.

Z trudem udalo mu sie przelknac sline, poniewaz mial wrazenie, ze cos kwasnego ulokowalo sie w jego gardle, nienaturalnie je zwezajac. Westchnal gleboko, zatapiajac sie jeszcze bardziej w uscisku ramion Severusa.

Ale wtedy mezczyzna poruszyl sie. Impuls wycofal sie, zastapiony chlodna swiadomoscia. Severus odchrzaknal i wypuscil Harry'ego, odsuwajac sie od niego. Wzial do reki butelke i bez slowa skierowal sie z powrotem do stolika. Chlopak stal przez chwile, probujac walczyc z zatapiajacym jego wnetrznosci goracem, z tym niemozliwie skrecajacym sie w zoladku pragnieniem, by ponownie poczuc to cieplo. Odkorkowal butelke i bez zastanowienia przylozyl ja do ust, biorac kilka solidnych lykow. Och tak, poczul goraco... rozlewajacy sie po ciele zar, ktory kazal mu zapomniec o szampanie, zapomniec o kolacji, zapomniec o wszystkim i skierowac swoje kroki do fotela, w ktorym siedzial Severus, wpatrzony w swoja szklanke i najwyrazniej zastanawiajacy sie nad czyms. To wlasnie ten zar kazal mu zlapac te szklanke i wyjac mu ja z dloni, ignorujac zaskoczone spojrzenie ciemnych oczu, a pozniej usiasc mu na kolanach i oplesc rekami szczuple ramiona, przywierajac do niego calym cialem. Calym drzacym, pozadajacym bliskosci cialem.

Krazacy w jego zylach alkohol zdawal sie nim kierowac i krzyczec mu do ucha, jak bardzo pragnie tego mezczyzny. I Harry czul to pragnienie calym cialem, pozwalal mu sterowac soba i jedyne, co go w tej chwili obchodzilo, to zaspokojenie go, to czucie Severusa swoja skora, ustami i wypelnienie nim swoich ledzwi. Przywarl wargami do chlodnej szyi, zamknal oczy i zaczal ja calowac, wchlaniajac jej smak wszystkimi zmyslami. Przycisnal usta do miejsca, w ktorym wyczuwal przyspieszony puls i pozostawil je tam przez kilka chwil, rozkoszujac sie kazdym lagodnym uderzeniem przeplywajacej pod skora krwi. Po chwili jednak porzucil to miejsce, zamykajac w rozpalonych wargach miekki platek ucha.

- Mmm... - mruknal Severus, odchylajac nieco glowe i pozwalajac Harry'emu siegnac glebiej. Chlopak slyszal jedynie szalencze bicie wlasnego serca, kiedy pozwolil swojemu jezykowi wedrowac po cieplym wnetrzu i lizac przestrzen za uchem, podczas gdy czarne kosmyki laskotaly jego twarz, muskaly nos i wpadaly za okulary. Pomruki, ktore wydawal z siebie mezczyzna, byly dla niego niczym najpiekniejsza muzyka i tylko on, do diabla, tylko on wiedzial, jak je z niego wydobyc.

- Lubisz, kiedy to robie? - zapytal cicho, lapiac w zeby platek i pociagajac go lekko, niczym niesforny szczeniak, ktory dorwal ulubiona zabawke.

- Uhm... - wymruczal Severus, sztywniejac na moment i zaciskajac dlonie na biodrach Harry'ego. Chlopak usmiechnal sie do siebie i zaczal nieznacznie poruszac biodrami. Zduszony jek, ktory wyrwal sie z pomiedzy cienkich warg mezczyzny, byl dla niego najlepszym zapewnieniem, ze Severus jest rownie podniecony, jak on sam. Czul to podniecenie, kiedy przesuwal biodrami po twardniejacej z kazda chwila wypuklosci w spodniach mezczyzny, kiedy ocieral sie o nia swoja wlasna uwieziona i twarda erekcja.

Krecilo mu sie w glowie, ale nie wiedzial, czy to z powodu alkoholu, czy krazacej w zylach ekscytacji. I chcial wiecej. Chcial czuc ja na skorze, w kazdym zakamarku swojego ciala. I chcial, aby Severus takze ja czul.

- Lubisz mnie pieprzyc? - zapytal wprost w ucho mezczyzny, owiewajac je goracym, przyspieszonym oddechem.

- Owszem. Musze przyznac, ze jest to calkiem przyjemne - odparl cicho Snape, wsuwajac chlodne dlonie pod jego bluzke i dotykajac rozgrzanej skory, a Harry oczami wyobrazni zobaczyl krazacy po cienkich wargach usmieszek.

- O czym myslisz, kiedy to

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату