bilo tak serce, kiedy czekal na wiadomosc od najwyrazniej absolutnie zaskoczonego ta oferta Snape'a.

Chcesz mi sie sprzedac w zamian za wyzsza ocene? - odczytal kilka chwil pozniej i poczul, jak zoladek podskakuje mu do gardla, a w podbrzuszu rozlewa sie fala zaru.

O cholera!

To, co robili, bylo takie... takie...

Jezeli tak pan to nazywa, profesorze... Ja to nazywam... wymiana.

Usmiechnal sie do siebie i pochylil nad kartka w oczekiwaniu na odpowiedz. Wolal juz nie spogladac na siedzaca przy biurku, ciemna sylwetke Mistrza Eliksirow. Rozgrzewajace jego policzki podekscytowanie mogloby byc wtedy zbyt widoczne na jego twarzy. Kiedy otrzymal wiadomosc, niemal zgniotl kamien w dloni.

Jestes obrzydliwa, bezwstydna dziwka, Potter. Wiesz o tym?

Merlinie, czy to mozliwe, zeby tak plonac od srodka czyms goretszym nawet od ognia?

Wiem. Ale tylko twoja.

Mam nadzieje. Ale zaplacisz mi za to. Obiecuje, ze kiedy tylko przekroczysz prog moich komnat, nie zdazysz nawet powiedziec slowa, poniewaz wedre sie w twoje usta i wbije sie tak gleboko w twoje gardlo, ze bedziesz mnie prosil, abym pozwolil ci chociaz zaczerpnac tchu.

Krew Harry'ego zaczela wrzec i krzyczec w jego zylach. Otakotakotak! Kurwa! Taktaktak!

Dopiero, kiedy zorientowal sie, ze nadal trzyma spocona dlon zacisnieta wokol kamienia i wysyla te okrzyki Severusowi, wypuscil go ze swojej reki, z calej sily probujac zapanowac nad pelzajacym po jego wnetrznosciach podnieceniem.

Zerknal na sekunde w strone Severusa i zobaczyl, ze kaciki jego cienkich warg uniosly sie nieznacznie, podczas odczytywania litanii, ktora nieswiadomie wyslal mu Harry. Przez chwile oddychal gleboko, probujac sie uspokoic, a wtedy ponownie poczul cieplo w kieszeni.

Oko przyrazy. I minus piec punktow dla Gryffindoru za jezyk, panie Potter.

Harry nie potrafil powstrzymac usmiechu. Nie tym razem.

Jak pan moze odbierac mi punkty za jezyk? Jestem pewien, ze dzisiaj wieczorem ten jezyk tak pana zadowoli, ze przyzna mi pan te punkty z powrotem. I to w znacznie wiekszej ilosci.

Z pewnoscia nic takiego sie nie wydarzy. Ale badz pewien, ze odbiore ci jeden punkt za kazda krople, ktora wyplynie z twoich ust.

Dupek!

I to bedzie cie kosztowac kolejne piec punktow. I radze wrocic do testu, o ile nie chcesz stracic kolejnych.

Harry zacisnal zeby i wepchnal kamien do kieszeni, przeklinajac w myslach Snape'a i jego punkty, a jednoczesnie czujac w sobie niezwykle podekscytowanie. Rozejrzal sie ukradkowo, ale na szczescie kazdy byl zbyt zajety testem, aby zwracac na niego uwage. Pochylil sie nad kartka i po chwili wahania zaczal wypisywac wlasciwosci... nie, jednak nie oka przyrazy, tylko klow utopca.

Co jak co, ale jednak troche juz Snape'a znal i wiedzial, ze w pewnych kwestiach... nie nalezy mu ufac.

* 'What I go to school for' by Busted

--- rozdzial 45 ---

 

45. The Guardian

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату