Ale i tak to robil.

*

Cholera!

Nie powinien byl na niego patrzec. Czul, ze jest twardy, a przeciez za dziesiec minut zaczynaja sie Eliksiry!

Westchnal i ponownie zerknal na siedzacego przy stole nauczycielskim Severusa.

Jeszcze nigdy nie robili tego przed Eliksirami... W zasadzie to sam nie wiedzial dlaczego. Podejrzewal, ze zapewne istnieje jakis powod, ale w tej chwili jakos nie mial ochoty sie nad nim zastanawiac. Mial ochote tylko na jedno.

A tam! Walic to wszystko!

- Zapomnialem czegos - rzucil do Rona i Hermiony, wstajac od stolu. - Idzcie beze mnie. Dolacze do was.

Nie czekajac na odpowiedz, ruszyl w kierunku wyjscia z Wielkiej Sali, bardzo wyraznie czujac na sobie odprowadzajace go spojrzenie ciemnych oczu. Kiedy tylko minal drzwi, wsadzil reke do kieszeni, zacisnal ja na kamieniu i wyslal:

Schowek. Teraz!

Zarzucil torbe na ramie i pobiegl na drugie pietro. Wsliznal sie do schowka i zapalil rozdzka stojaca na polce swiece.

Rzucil torbe w kat i oparl sie o sciane, zastanawiajac sie, czy Severus sie zjawi. Wpatrywal sie w drzwi niczym jastrzab, slyszac bicie wlasnego serca oraz krew przeplywajaca przez jego cialo i kumulujaca sie w podbrzuszu, kiedy tylko wyobrazal sobie, co beda robic.

Czul, ze z niecierpliwosci drza mu rece. Musial sobie ulzyc chociaz na chwile. Ostroznie zsunal spodnie na biodra i dotknal swojego cieplego penisa, czujac natychmiastowe szarpniecie w okolicach ledzwi.

Och, lepiej tego nie robic! Nie, lepiej zaczekac na te dlugie, pajecze palce, ktore juz niedlugo owina sie wokol niego i...

Klamka poruszyla sie i Harry poczul, ze jego serce przemiescilo sie az do gardla. Drzwi otworzyly sie i do srodka wsliznal sie Severus.

- Potter. Zdajesz sobie sprawe, ze za chwile obaj powinnismy byc na lekcji? - zapytal szeptem, stojac przy samych drzwiach i nie zblizajac do chlopaka, chociaz jego zmruzone oczy zachlannie przesunely sie wzdluz calej sylwetki Harry'ego, najdluzej zatrzymujac sie na coraz bardziej ekspresyjnie domagajacej sie uwagi erekcji. - Byc moze po Eliksirach...

- Mamy jeszcze cale siedem minut - szepnal zadziornie Harry, zblizajac sie do Severusa i spogladajac w gore na jego zacisniete w cienka linie usta. Mezczyzna wzdrygnal sie lekko i oblizal wargi. Jego oczy zdawaly sie blyszczec czyms znacznie goretszym niz tylko odbitym w nich swiatlem swiec. - Jezeli sie pospieszymy... - mowil dalej Harry z tym samym zuchwalym usmiechem na ustach - ...to moze bedziemy nawet przed wszystkimi.

Nie czekajac na odpowiedz najwidoczniej walczacego ze soba Severusa, siegnal do jego zamka i rozsunal go. Wsunal dlon w spodnie, zacisnal palce wokol cieplego penisa i wyciagnal go. Byl taki gruby i ciezki. Idealny.

Powoli, niemalze leniwie przesunal dlon wzdluz trzonu, naciagajac napletek i rozkoszujac sie widokiem glebokiej zmarszczki przyjemnosci, ktora pojawila sie na czole Severusa. Mezczyzna przymknal oczy i westchnal. Harry przesunal dlon z powrotem, czujac pod palcami twarde, pulsujace zylki. Stanal na palcach, przysunal twarz do ucha Severusa i wyszeptal:

- Chce, zebys mi go wsadzil...

To stalo sie niemal natychmiast. Mezczyzna wydal z siebie glosny, prawie

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ОБРАНЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату