sciernym.

I wtedy uslyszal huk tak wielki, iz mial wrazenie, ze eksploduje mu glowa. Zaslonil uszy rekami, jeczac bezglosnie. Udalo mu sie na sekunde otworzyc oczy i zobaczyc, ze Snape pstryka mu palcami przed twarza. Kolejny huk byl tak wielki, jakby mlot pneumatyczny wwiercal mu sie w mozg. Wiedzial, ze ma otwarte usta. Wiedzial, ze krzyczy.

Stopy. Bolaly. Uciskaly. Jakby zamienily sie w dwa wielkie, pulsujace pecherze, ale przeciez nie mogl sie przewrocic, bo wtedy dotykalby podlogi jeszcze wieksza czescia ciala i bolaloby jeszcze bardziej. Kanty regalow wbijaly mu sie w plecy niczym ostrza i kazdy najmniejszy ruch sprawial mu jeszcze wieksze cierpienie, jakby zaglebialy sie coraz glebiej i glebiej w jego cialo. Jakby ktos kroil go zywcem na kawalki.

'Nie! Nie! Nie! Niech to sie skonczy! Prosze! Boli... Prosze! Severusie!' - probowal krzyczec, chociaz wiedzial, ze to bezcelowe. Ze mezczyzna go nie slyszy. A nawet, gdyby slyszal...

Oderwal sie od regalu, probujac uciec od tego bolu. Odwrocil sie, sciskajac glowe rekami, ale wtedy poczul na plecach chlasniecie. Wrzasnal i poderwal sie, uderzajac przez przypadek czolem o regal. Byl pewien, ze jego czaszka zaraz eksploduje. Ponowne chlasniecie sprawilo, ze cale jego cialo napielo sie do granic wytrzymalosci. Nie wiedzial, co to takiego, ale mial wrazenie, jakby ktos go biczowal. Po trzecim uderzeniu, jego cialo wygielo sie w luk, a on odwrocil sie gwaltownie, ponownie przyciskajac sie plecami do regalu i na sekunde uchylajac powieki. Tylko na tyle, aby zobaczyc, jak Severus cofa dlon z rozdzka. Nic wiecej nie zdolal zobaczyc poprzez zalzawione oczy.

'Prosze...' - wyszeptal jeszcze raz zdretwialymi wargami, wysuszonymi od krzyku, ktorego nikt nie slyszal. Po jego ciele splywala lawa. Kazdy najmniejszy ruch byl niczym ocieranie sie o nabity iglami koc. Mial ochote po prostu rzucic sie na podloge i umrzec. W glowie wirowalo mu tak bardzo, jakby miala mu odpasc. Sciskal ja pomiedzy rekami, blagajac wszystkie duchy, aby to sie juz skonczylo, aby ktos to przerwal, aby nie musial juz tak cierpiec. Nie mial pojecia, gdzie sie znajduje, ale tak wlasnie wyobrazal sobie pieklo. Kazdy ruch rozdzieral mu skore, a kazde uderzenie serca dudnilo w jego ciele bolesnym echem. Plecow w ogole juz nie czul. Tak samo stop. Powoli nadchodzilo odretwienie.

Na szczescie razem z nim nadplywala takze ulga. Bol ustepowal, kawalek po kawalku wypuszczajac ze swoich szponow kolejne partie ciala, pozostawiajac jedynie drzace od nadmiernego wysilku miesnie. Pot splywal mu strumieniami po czole i plecach, a serce walilo jak oszalale. Nogi trzesly sie pod nim tak bardzo, iz byl przekonany, ze jezeli sprobuje zrobic chocby krok, to upadnie. Glowa pulsowala bolesnie i wydawalo mu sie, ze zaraz cos ja rozerwie. I na dodatek bylo mu niedobrze.

Bardzo powoli otworzyl oczy. Swiatlo juz nie bolalo. Bolal za to widok Severusa. Siedzacego wygodnie w fotelu z zalozona noga i obserwujacego go spod wpolprzymknietych powiek. Na jego twarzy nie bylo nawet cienia uczucia. Harry spodziewalby sie satysfakcji. Zadowolenia. Czegokolwiek. Ale nie bylo absolutnie niczego.

Tak samo, jak w nim.

Byl tak oszolomiony, ze przez kilka chwil po prostu stal i wodzil pustym wzrokiem po pomieszczeniu. Spojrzal w bok i zobaczyl stojaca w samym rogu pomieszczenia myslodsiewnie.

I w ulamku sekundy przyszlo mu do glowy rozwiazanie.

Oderwal sie od regalu i zrobil krok w tamta strone, ale nogi ugiely sie pod nim i upadl na podloge. Podniosl sie na kolana i przez chwile oddychal ciezko z glowa ukryta w ramionach, probujac zebrac w sobie chociaz odrobine sily. Mial wrazenie, ze wszystkie miesnie w jego ciele popekaly z wysilku. Po chwili westchnal ciezko i podniosl sie z trudem. Na uginajacych sie nogach ruszyl w strone myslodsiewni. Czul na sobie sledzace go ciemne spojrzenie. Oparl sie rekami o krawedz misy i siegnal po rozdzke.

Jeszcze nigdy tego nie robil, ale widzial, jak uzywali jej Dumbledore oraz Snape i nie wydawalo sie to zbyt trudne.

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату