Podciagnal sie do pozycji siedzacej, oparl o wezglowie lozka i siegnal po lezace na szafce nocnej okulary. Obraz przed jego oczami wyostrzyl sie. Rozejrzal sie i dostrzegl swoje ubranie, wciaz lezace na podlodze sypialni. Szata Severusa zniknela.

Nie mial pojecia, ktora mogla byc godzina. Tutaj zawsze panowal polmrok. Calkowity brak okien powodowal, ze nawet w srodku dnia wydawalo sie, ze jest noc. Byc moze przegapil sniadanie. Byc moze powinien wlasnie byc na jakiejs nudnej lekcji. Byc moze wszyscy go szukaja... ale w tej chwili kompletnie go to nie obchodzilo. Czul w sercu takie cieplo, jakby plonal w nim niemozliwy do stlamszenia, wieczny ogien. Mial wrazenie, jakby wypelnial go oslepiajacy blask i wszystko, o czym tylko pomyslal, ginelo w jego cieniu, nic nieznaczace, nic niewarte. Moglby nazwac to szczesciem, gdyby nie to, ze to slowo nawet w polowie nie oddawalo tego, co wlasnie czul.

Kiedy tylko zamykal oczy, od razu przypominal sobie kazdy najmniejszy szczegol z wczorajszej nocy. Kazdy pojedynczy pocalunek, kazda bruzde na ciele Severusa, kazde musnieci dloni. Wszystko bylo tak wyrazne, jakby ogladal mugolski film. Nie potrafil przestac sie usmiechac.

Powrocil do rzeczywistosci dopiero wtedy, kiedy szumiaca woda przestala plynac i w lazience zapadla cisza. Otworzyl oczy i spojrzal na drzwi. Tesknil za Severusem. Chcial go nareszcie zobaczyc. Mial wrazenie, ze czas wlecze sie jak gumochlon.

W koncu je uslyszal. Kroki. Jego serce momentalnie przeszlo na szybszy bieg. A kiedy zobaczyl poruszajaca sie klamke, niemal wyfrunelo mu z piersi.

W drzwiach lazienki stanal Severus, ubrany w swe czarne szaty, z lekko wilgotnymi wlosami. Harry poczul sie tak, jakby ogien ogrzewajacy serce objal teraz cale jego cialo, zalewajac go potokiem radosci. Na jego wargi wyplynal promienny usmiech.

Och, Severus wygladal tak samo, a jednak tak... inaczej. A moze to Harry patrzyl teraz na niego inaczej? Ani te cienkie wargi, ani gleboka zmarszczka pomiedzy brwiami, ani czarne, swidrujace oczy - nic sie w nim nie zmienilo, a jednak Harry mial wrazenie, ze zmienilo sie wszystko. Jakby do tej pory mogl ogladac smiertelnie grozna bestie jedynie zza grubej szyby, a teraz mogl jej dotknac, nie obawiajac sie, ze zostanie ukaszonym. Ze prawdopodobnie jest jedyna osoba na swiecie, ktora moze podziwiac ja z tak bliska. Ktorej udalo sie ja oswoic.

- Dzien dobry - powiedzial radosnie. Zobaczyl, jak zmarszczka pomiedzy brwiami Severusa poglebia sie, a na twarzy pojawia sie dziwny, niepasujacy do sytuacji wyraz melancholii.

- Lazienka jest juz wolna - odparl cicho. - Jest dosyc wczesnie. Jezeli sie pospieszysz, to bedziemy mieli jeszcze troche czasu.

- Och, oczywiscie - powiedzial szybko Harry, zrywajac sie z lozka. Zobaczyl, jak czarne oczy zeslizguja sie po jego nagim ciele, ale wcale go to nie speszylo. Wiedzial, ze Severus lubi na niego patrzec. Harry specjalnie stanal tylem do niego, kiedy schylil sie, aby podniesc z podlogi swoje ubrania, i w ostatniej chwili powstrzymal wybuch smiechu, gdy odwrocil sie i zobaczyl zanikajacy w oczach ogien i zaciskajace sie na szacie dlugie palce.

- Potter, jestes...

- Tak, wiem - przerwal mu Harry. - Jestem malym, bezczelnym prowokatorem. - Zmruzone oczy Severusa powiedzialy mu wszystko i Harry ponownie w ostatniej chwili powstrzymal sie przed wybuchem smiechu. - Zaraz wracam - powiedzial wesolo, przechodzac obok Severusa, na ktorego twarzy wciaz utrzymywal sie, teraz jeszcze bardziej widoczny, wyraz przygnebienia. Jednak Harry byl zbyt oslepiony radoscia, by to dostrzec.

Chyba jeszcze nigdy nie umyl sie i nie ubral tak blyskawicznie. Jedyne o czym marzyl, to wrocic z powrotem do Severusa. Gdy otworzyl drzwi, mezczyzna siedzial na poslanym lozku ze splecionymi dlonmi i wzrokiem utkwionym w podlodze, jednak zerwal sie blyskawicznie, kiedy uslyszal, ze Harry wychodzi z lazienki.

Harry zatrzymal sie w drzwiach, zaskoczony tak nagla reakcja. Przez chwile po prostu stal i wpatrywal sie w Severusa, ktory

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату