Wypic eliksir i wypelnic plan Snape'a.

Zginie. Wiedzial, ze zginie. Wiedzial to, od samego poczatku. Po prostu probowal znalezc inne rozwiazanie, probowal sam siebie przekonac, ze jest inny sposob, inna droga. Ale nie bylo. Chcial przynajmniej miec szanse. Chocby byla niewielka, tak malenka, ze sam nie potrafilby jej dostrzec, ale gdyby ja mial... Najwyrazniej jednak szanse to cos, co przytrafia sie wylacznie w ksiazkach. W prawdziwym zyciu istnieje jedynie czysty przypadek i zimna, obojetna ostatecznosc, ktora nigdy nie wybiera, kogo dosiegnie. Tylko to go czekalo. Nic wiecej.

Uniosl powieki i rozmytym wzrokiem spojrzal na drzace cienie, ktore tanczyly na kamiennej scianie po drugiej stronie korytarza.

Juz niedlugo pozostanie tylko tym. Tylko cieniem.

Westchnal gleboko i spojrzal na ciezkie, drewniane drzwi prowadzace do komnat Mistrza Eliksirow.

Ale najpierw musi zdobyc eliksir.

***

Mam nadzieje, ze kiedy czytacie ten list, Voldemorta juz nie ma. Mam nadzieje, ze wszystko poszlo zgodnie z planem i nareszcie bedziecie mogli spac spokojnie, wiedzac, ze wojna sie skonczyla i ze Voldemort juz nigdy nie powroci.

Nie chce, zebyscie sie obwiniali i smucili z mojego powodu. Moja smierc byla konieczna. To byl jedyny sposob, aby go pokonac. Po prostu chcialem, zebyscie w koncu mogli czuc sie bezpiecznie. Przepraszam, ze nic Wam nie powiedzialem, ale gdybym to zrobil, probowalibyscie mnie powstrzymac.

Przepraszam tez, ze ostatnio zachowywalem sie jak kompletny palant i ze Was odpychalem.

Ron - przepraszam, ze przez ostatnie pol roku nie bylem dla ciebie takim przyjacielem, jakiego bys chcial. Takim jak dawniej. Wiem, ze zawsze bylismy nierozlaczni, ale w moim zyciu zaszly pewne zmiany, ktorych wiem, ze nigdy bys nie zrozumial i dlatego nie moglem ci o nich powiedziec. Dlatego sie odsunalem. Ale masz Hermione. Opiekuj sie nia. I pamietaj, ze masz zostac najlepszym Obronca w kraju! Skop wszystkim tylki!

Hermiono - przepraszam, ze przysporzylem Ci tylu zmartwien. Bylas najlepsza przyjaciolka, jaka moglem sobie wymarzyc. Zawsze bylas po mojej stronie, nawet jezeli wydawalo mi sie, ze jest inaczej. Wiem, ze chcialas tylko mojego dobra. I przepraszam, ze czasami cie za to nienawidzilem. Nie chce, zebys sie obwiniala o to, ze nie udalo ci sie odkryc na czas moich zamiarow. I tak nie zmienilabys mojej decyzji. Wiesz o tym. Nie mam Ci nawet czego zyczyc, bo i tak wiem, ze osiagniesz wszystko, o czym sobie zamarzysz. Po prostu badz szczesliwa z Ronem. Dziekuje Ci za wszystko.

Ginny - nie chcialem nazwac Cie smarkula. Zawsze bylas dla mnie jak siostra i swietnie sie z Toba bawilem. Mam nadzieje, ze pomimo obsesji Rona, ulozysz sobie zycie po swojemu.

Luno - nigdy nie myslalem, ze staniesz sie dla mnie kims tak bliskim. Nawet jezeli nigdy ci tego nie okazywalem, to chcialbym, abys wiedziala, ze jestes jedyna w swoim rodzaju. Jestes wyjatkowa i nigdy nie pozwol sie nikomu zmienic. Dziekuje Ci za to, ze zawsze przy mnie bylas i ze zawsze moglem na Ciebie liczyc. I przepraszam, ze narazalem Cie na niebezpieczenstwo. Ciesze sie, ze odnalazlas szczescie i mam nadzieje, ze okaze sie o wiele bardziej trwale od mojego.

Przekazcie Tonks, ze byla znakomita nauczycielka i pozegnajcie ode mnie Hagrida. I Remusa. Aha, i Ron, powiedz swojej mamie, ze jest najwspanialsza mama na swiecie i ze jestem wdzieczny za to, ze pozwolila mi byc czescia Waszej rodziny.

Bede za Wami tesknil.

Harry

***

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату