Severusowi na wszystko, zbyt przerazony, by zaprotestowac... taki niesmialy, nieporadny, chlopiecy... kleczacy u jego stop... miekkie wargi zacisniete wokol jego penisa... zielone, zalzawione oczy, patrzace na niego z dolu z lubiezna zachlannoscia... i to chorobliwe pragnienie, ktore w nich dostrzegl. Silniejsze od nienawisci, wstydu, buntu. Czekal na nie, czekal az sie w nim rozpali niemozliwym do ugaszenia ogniem... i dopiero wtedy mogl w pelni docenic smak tego pragnienia... pragnienia, ktore wywolywal w chlopaku tylko on, Severus. Och, jakaz to dawalo mu wladze... Tyle lat uzerania sie z tym gowniarzem... przez tyle lat musial znosic jego arogancje, bezczelnosc i impertynencje, a teraz mial nad nim absolutna kontrole. Potter byl calkowicie w jego mocy.

Musial przyznac, ze swiadomosc tego byla... stymulujaca.

Rownie stymulujaca jak widok jego wlasnego penisa zanurzajacego sie w tych goracych ustach, nie skalanych wczesniej przez nikogo innego. Kto by przypuszczal, ze Potter potrafi tak glosno jeczec i skamlec? I reagowac tak entuzjastycznie na kazdy, nawet najlzejszy dotyk? Ale w koncu czego sie spodziewal? Potter byl tylko chlopcem. Chlopcem, ktory po raz pierwszy byl dotykany w taki sposob. Przez mezczyzne.

Bedzie musial co jakis czas podsycac to pragnienie. Ale na razie wystarczy. Na jakis czas zostawi go w spokoju, zachowujac sie tak, jakby absolutnie nic sie nie wydarzylo, az w koncu Potter bedzie juz tak spragniony, ze kiedy Severus postanowi ugasic jego pragnienie, chlopak przyjmie wszystko bez zastanowienia. Kiedy zbyt dlugo i zbyt mocno dmucha sie w rozpalajace sie ognisko, bardzo latwo mozna je przez przypadek zgasic. Ale kiedy dmucha sie w nie raz na jakis czas i w odpowiedni sposob, pozwalajac plomieniom sie rozjarzyc, ognisko moze przeobrazic sie w prawdziwy pozar.

***

Drzwi otworzyly sie. Severus wszedl do swej komnaty, z hukiem zatrzaskujac za soba drzwi. W reku trzymal biala maske Smierciozercy, ktora cisnal na stolik, nie przejmujac sie tym, czy z niego spadnie, czy tez na nim pozostanie. Opadl na zielony fotel i zapatrzyl sie w plomienie.

Na razie wszystko szlo zgodnie z planem. Czarny Pan okazal sie niebywale zadowolony z jego pierwszych postepow z Potterem. Severus wciaz slyszal w glowie echo jego smiechu, kiedy pokazal mu wspomnienie ze schowka, wciaz odczuwal jego radosc, ktora przypominala wbijajace sie w umysl kolce.

Zmarszczyl brwi. Rysy jego twarzy wyostrzyly sie, a spojrzenie stalo sie twarde i zaciekle.

I wciaz pamietal swoje wlasne obrzydzenie, ktore musial ukrywac na samym dnie umyslu, kiedy Czarny Pan penetrowal jego mysli, rozgrzebujac jego prywatnosc i ogladajac cos, co powinien widziec tylko on, Severus. Ale bedzie musial to scierpiec. Bedzie musial przyzwyczaic sie do jego inwazji i pozwalac mu ogladac kazde swoje zblizenie z Potterem. Na sama mysl o tym robilo mu sie niedobrze, ale doskonale wiedzial, ze to jedyny sposob, aby uspic jego czujnosc. Aby Czarny Pan wolal ogladac to, niz sprawdzac postepy nad eliksirem. Ktore, notabene, chwilowo stanely w miejscu, dopoki Severus nie zdobedzie jednego z najwazniejszych i najtrudniejszych do pozyskania skladnikow: centralnego rogu buchorozca trojrogiego - bardzo rzadkiej odmiany wystepujacej tylko i wylacznie w okolicach pustyni Kalahari w poludniowej Afryce. Na szczescie wsrod rynsztokow Nokturnu mozna znalezc odpowiednich ludzi zdolnych dostarczyc wszystko za stosowna zaplate. Teraz pozostalo mu juz tylko czekanie na wiadomosc od nich i przygotowanie dla nich tejze zaplaty w postaci kilku rzadkich mikstur, ktore potrafil uwarzyc jedynie Mistrz Eliksirow. Transakcja wiazala sie z ryzykiem, ale Severus byl gotow podjac kazde ryzyko, aby osiagnac swoj cel.

***

Malfoy!

Rozpuszczony gowniarz, tak bardzo zaslepiony gniewem i poczuciem niesprawiedliwosci, ze nawet grozba narazenia sie Czarnemu Panu nie potrafila powstrzymac go przed zaatakowaniem Pottera. Coz on sobie wyobrazal?

Severus od poczatku wiedzial, ze chlopak byl zbyt glupi i narwany, by bez sprzeciwu wykonac rozkaz Czarnego Pana i dopilnowac, by szkoly nie zmacily juz zadne plotki. To bylo oczywiste, ze chlopak bedzie sprawial problemy. Ktos taki jak on nie potrafi ot tak zdusic w sobie animozji. Nic do niego nie dociera. Nawet gdyby Severus wyryl mu na czaszce, ze Potter jest nietykalny, to

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату