- Wszystko w porzadku - wymamrotal ponownie i po omacku dotarl do drzwi lazienki.

Kiedy zatrzasnal je za soba i zostal otoczony pustka i ciemnoscia, mogl w koncu pozwolic sobie na wibrujace, zachrypniete westchnienie, ktore palilo jego gardlo, odkad sie obudzil.

Nie wiedzial, jak mu sie to udalo, ale dotarl do umywalki i pochylil sie nad nia, opuszczajac glowe i opierajac sie przedramionami o jej chlodne brzegi. Trzasl sie tak bardzo, iz z trudem utrzymywal sie na nogach i wciaz czul w zoladku ta palaca gorycz, jakby cos rozszarpalo mu wnetrznosci. Bylo mu niedobrze i wyczuwal, jak ta gorycz plynie wzdluz jego przelyku. Targnely nim torsje i zwymiotowal. Mial wrazenie, jakby przy kazdym szarpnieciu cos rozrywalo go od srodka i najwyrazniej chcialo sprawic, aby nie pozostalo w nim zupelnie nic.

Moze to i lepiej. Moze wtedy przestalby czuc to bolesne przerazenie, ktore zacisnelo sie na jego sercu i zylach, pulsowalo w skroniach i bebnilo w uszach.

Severus...

Wciaz widzial przed oczami ten zielony blask i lezace na ziemi cialo z rozrzuconymi konczynami. I pustke w czarnych oczach.

Nie!

Zacisnal oczy, walczac z tymi obrazami i ze lzami, ktore wyplynely spod jego powiek. Ale nie potrafil ich powstrzymac. Kilka skapnelo do umywalki.

Nie, Severus zyje, jest za drzwiami. Nic mu nie jest. Nic mu nie jest. To byl tylko sen. Tylko sen. Tylko jakis glupi, nierealny sen. Wszystko jest w porzadku.

Wzial gleboki oddech, probujac sie uspokoic, ale serce wciaz bilo mu zdecydowanie za szybko, a umysl nie potrafil zamknac dostepu obrazom, ktore zobaczyl i ktore wryly sie w niego tak gleboko, iz nie byl pewien, czy kiedykolwiek uda mu sie ich pozbyc.

To byl tylko sen. Ale jakze realny...

Dlaczego zobaczyl w nim Snape'a? Dlaczego pojawil sie zamiast Cedrika? Czy to bylo jakies ostrzezenie? Wizja?

Nie, niemozliwe. To juz sie wydarzylo. Ty byla przeszlosc, nie przyszlosc.

A moze... nie chcial stracic Severusa. Zasypial z ta mysla. Ze nie chce, aby odszedl. Moze wiec to byl zwykly koszmar. Moze tak bardzo boi sie go stracic, ze az mu sie to przysnilo.

Ale czy wobec tego powinno to byc az tak realne i silne? Czy powinien odczuwac to tak, jakby wyrwano mu serce z piersi, a wraz z nim wszystkie uczucia, pozostawiajac jedynie pustke?

Pokrecil glowa, probujac oczyscic umysl.

Nie, nie chce o tym myslec! Ma dosyc! Zapomniec. Tak, chce juz o tym zapomniec. Zapomniec o tym, ze Severus stal sie dla niego wszystkim i jezeli by go stracil, to... rownie dobrze moglby sam...

Nie! Nie moze o tym myslec! Nie bedzie o tym myslal!

Musi wracac. Minelo juz wystarczajaco duzo czasu. Nie chcial, aby Snape zauwazyl, jak bardzo go to przerazilo. Musi wyjsc i zachowywac sie... normalnie. Naturalnie. Przynajmniej na tyle, na ile bedzie w stanie.

Oplukal usta i twarz zimna woda i wyczyscil umywalke. Przez chwile jeszcze opieral sie o nia, oddychajac gleboko i probujac za wszelka cene wygladac, jakby nic takiego sie nie wydarzylo.

Tak, mial tylko glupi koszmar, juz w porzadku, chodzmy spac, to niewazne...

Tak, wlasnie tak.

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату