ciezko i powrocil na swoje miejsce. Wygladalo na to, ze dotarl do kolejnej granicy. I bedzie musial znowu czekac na to, az Severus pozwoli mu ja przekroczyc. Ale nie mial watpliwosci, ze tak sie stanie. Choc jeszcze nie teraz.

Nie oznaczalo to jednak, ze nie moze posunac sie do przodu chociaz odrobine. Chcial tego. Potrzebowal.

Wstrzymal oddech i przesunal w ciemnosci reke, w poszukiwaniu...

Tak, znalazl!

Zacisnal palce na dloni Snape'a i czekal, co sie wydarzy.

W porzadku, nie wyrwal jej. Bylo dobrze.

Ostroznie przewrocil sie na bok i przesunal rece wzdluz przedramienia mezczyzny, zatrzymujac je na ramieniu. Material koszuli Severusa byl aksamitnie gladki, tak inny od jego szorstkich szat. Ignorujac przyspieszone bicie serca, Harry bardzo powoli przysunal sie blizej i przytulil sie do szczuplego ramienia, oplatajac je rekami.

Tak, to bylo to. Czul Severusa pod palcami. Czul jego zapach. To wystarczylo.

Wtulil twarz w gladki material i podciagnal nogi, zwijajac sie w klebek i wzdychajac z ulga.

Tak, mogl juz zasnac. Nie beda mu straszne zadne koszmary. Poniewaz teraz naprawde czul... jednosc.

I pomyslal, sadzac po chwilowym wstrzymaniu oddechu Severusa, ze on poczul ja takze.

* 'Everything' by Lifehouse

--- rozdzial 37 ---

37. Thinking of you

I don't wanna live

I don't wanna breathe

Unless I feel you next to me

I don't wanna sleep

I don't wanna dream

'cause my dreams don't comfort me

The way you make me feel

Waking up to you never felt so real*

- Potter!

Harry mruknal przez sen i przekrecil glowe, mocniej wciskajac twarz w poduszke w poszukiwaniu tej cieplej miekkosci, ktora tak cudownie go otulala. Nie chcial jeszcze wstawac. Przeciez mial wolne. Nikt nie powinien przychodzic tutaj i...

- Potter, jezeli zaraz nie wstaniesz, to zwloke cie z lozka sila i nie bedzie to dla ciebie mile.

To brzmialo jak Snape.

Chwila. Co Snape robil w jego dormitorium?

Harry otworzyl jedno zaspane oko i natychmiast je zmruzyl, gdyz nawet mdle swiatlo plonacych swiec bylo dla niego zbyt ostre i wdarlo sie do jego umyslu, przecinajac go niczym noz.

W rozmazanej mgle roztaczajacej mu sie przed oczami dostrzegl jakas ciemna sylwetke. Otworzyl drugie oko, ale to niewiele pomoglo.

- Skoro juz laskawie sie obudziles, to moze doprowadzilbys sie do porzadku? Za pol godziny musimy znalezc sie w Wielkiej Sali.

Co?

Harry podniosl glowe, czujac sie tak, jakby ktos walnal go w nia czyms ciezkim.

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату