Zwlokl sie z poslania, wzial do reki stluczone kawalkami kamienia okulary, szybko je naprawil, zalozyl na nos i poszedl do lazienki. Spojrzal w lustro i jeknal, kiedy zobaczyl olbrzymiego siniaka pod lewym okiem i kilka zadrapan na policzkach. Coz, nie wygladalo to zbyt dobrze... Moze rzeczywiscie powinien pojsc do pani Pomfrey. Zrobi to po sniadaniu.

Odwinal z dloni bandaz i przyjrzal sie glebokim nacieciom na skorze. Zaschnieta krew byla juz niemal czarna. Ostroznie wlozyl reke pod strumien zimnej wody i obmyl ja, po czym ponownie owinal zakrwawionym bandazem. Nie mial niestety czystego, a nie chcialo mu sie tracic energii na wybielenie go.

Znowu spojrzal na swoje odbicie w lustrze. Mial podkrazone oczy i blada cere. Skutek niewyspania czy nerwow? Chyba jednego i drugiego.

Obiecal sobie, ze nie bedzie myslal o tym, co sie wczoraj wydarzylo. Musi to wyrzucic z pamieci. Calkowicie. Poniewaz nawet jedno pojedyncze wspomnienie mogloby byc zbyt duzym ciosem.

A byl teraz za slaby, aby sie przed nim obronic.

Wzial szybki prysznic, przebral sie i zszedl na sniadanie. Przy stole siedzieli juz niemal wszyscy. Snape takze. Harry nawet z daleka slyszal ozywiony gwar, smiech i prowadzone polglosem rozmowy. Bez slowa i spojrzenia na kogokolwiek podszedl do stolu i usiadl obok Luny, dokladnie naprzeciwko profesor McGonagall.

I wtedy gwar urwal sie nagle i wokol niego zapanowala glucha cisza.

Harry podniosl glowe i rozejrzal sie, zaskoczony tym naglym milczeniem. Wszyscy wpatrywali sie w niego z zaciekawieniem i przestrachem jednoczesnie.

No litosci, przeciez nie wygladal chyba az tak strasznie?

- Co sie stalo, Harry? - zapytala szeptem Luna, przerywajac te nienaturalna cisze. Harry czul na sobie wzrok wszystkich nauczycieli i uczniow. Nawet siedzacy obok McGonagall Dumbledore spogladal na niego z niepokojem. Jednak zadne z tych spojrzen nie bylo tak intensywne, jak spojrzenie siedzacego dwa miejsca od McGonagall Severusa. Wydawalo sie niemal parzyc i Harry wyraznie czul jak wedruje po jego skorze, przypiekajac ja i wypalajac slady. Nie potrafil jednak okreslic, jakie to byly slady.

Harry spuscil wzrok, czujac nieprzyjemny uscisk w zoladku. Wszyscy patrzyli na niego jak na jakiegos odmienca. Znowu.

- Drogie dziecko... - odezwala sie profesor Vector. - Czy ty w ogole widziales sie dzisiaj w lus...

- Wybacz, Saptimo, ale to tylko i wylacznie sprawa pana Pottera - przerwala jej McGonagall, po czym rozejrzala sie po stole, zwracajac sie do wszystkich: - Pan Potter mial wczoraj maly wypadek i prosze, aby nikt nie wypytywal go o to, co sie wydarzylo, poniewaz nikogo nie powinno to interesowac - oswiadczyla, po czym skierowala swoje slowa do pielegniarki: - Poppy, chcialabym, abys zajela sie panem Potterem po sniadaniu. - Pani Pomfrey skinela glowa.

- Dziekuje, pani profesor - wymamrotal cicho Harry. Wicedyrektorka poslala mu porozumiewawcze spojrzenie, po czym pochylila sie do Dumbledore'a i szepnela mu cos na ucho. Dyrektor pokiwal ze zrozumieniem glowa i spojrzal na Harry'ego ze wspolczuciem w jasnoniebieskich oczach. Zoladek Gryfona skrecil sie i musial szybko odwrocic glowe. Nie chcial wspolczucia, nie potrzebowal go.

Traf chcial, ze jego wzrok padl na Severusa. Mezczyzna wbijal w niego niemal desperackie spojrzenie i Harry poczul nagle, bolesne uklucie w sercu. Snape wygladal tak, jakby kompletnie zapomnial, gdzie sie znajduje, jakby zapomnial, ze jest w Wielkiej Sali, otoczony innymi nauczycielami i uczniami. Jego zrenice byly nienaturalnie rozszerzone, chociaz powieki mial przymkniete, a brwi sciagniete. Otworzyl usta, jakby chcial Harry'ego o cos zapytac, ale wtedy chyba przypomnial sobie, gdzie jest i szybko je zamknal. Jego widelec upadl na talerz, wydajac przy tym ostry dzwieczny odglos, po czym odbil sie od niego i spadl na podloge. Jego brzeczenie slychac bylo na kamiennych plytach jeszcze przez jakis czas. Jednak

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ИЗБРАННОЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату