W koncu zaklecie zostalo przerwane. Na krotka chwile, ale to wystarczylo, aby mogl otworzyc plonace oczy i potoczyc wokol blednym wzrokiem. Widzial otaczajace go sylwetki w czarnych szatach, kapturach i bialych maskach. Nie widzial ich twarzy, ale wiedzial, ze usmiechaja sie drwiaco, patrzac na jego cierpienie. I pragneli zobaczyc jeszcze wiecej. Chcieli zobaczyc, jak krwawi i blaga o litosc, pragneli nasycic sie tym widokiem, zanim...

Jego rozbiegane spojrzenie spoczelo na stojacej nad nim wysokiej sylwetce i spogladajacej na niego czerwonymi oczyma gadziej twarzy. Na pozbawionych warg ustach widnial przerazajacy usmiech pelen tak nieziemskiej satysfakcji, iz wydawalo sie, ze jest to diabelski odpowiednik orgazmu. Te wlasnie usta rozciagnely sie teraz jeszcze bardziej, odslaniajac rzad ostrych, zoltych zebow, a to, co sie z nich wydobylo, przypominalo syk weza:

- Jestes moj... na wiecznosc. Crucio!

Bol powrocil z jeszcze wieksza sila, a wraz z nia wysoki, wwiercajacy sie w umysl smiech. Mial wrazenie, ze przez jego zakonczenia nerwowe plyna blyskawice, przeszywajac jego cialo na wskros i wprawiajac je w niekontrolowane drgawki. W uszach slyszal jedynie ogluszajaca kakofonie wlasnych wrzaskow, rozbrzmiewajacych wokol smiechow i... i czegos jeszcze. Kiedy bol ustapil na niewielka chwile, zdolal wylowic z jeziora odglosow ten odrozniajacy sie dzwiek i zlapac sie go niczym tonacy. To takze byl krzyk. Lecz nieco inny. Krzyk kogos, kto postanowil nie dac oprawcom satysfakcji z wlasnego cierpienia. Krzyk pelen charczenia, tlumiony zaciskajacymi sie do granic polamania zebami i rzezacy w opuchnietym gardle.

Harry odwrocil glowe na bok, a to, co zobaczyl, sprawilo, ze w jednej chwili zapomnial o wszystkim. O absolutnie wszystkim.

Jakis metr od niego, na tej samej lodowatej posadzce lezal... Severus. Jego szczuple cialo, napiete niczym struna i wprawione w drgawki, uderzalo glucho o podloge, czarne, rozrzucone wlosy byly lepkie od splywajacego po czole potu. Mial obnazone zeby i zacisniete mocno powieki, a jego twarz byla pokryta siecia glebokich zmarszczek, tak glebokich, jakby miala za chwile zapasc sie w sobie, byle tylko odciac sie od cierpienia.

Ten widok sprawil, ze Harry poczul gdzies gleboko w swoim wnetrzu bol tak ogromny, ze nawet najsilniejszy Cruciatus nie mogl sie z tym rownac. Byl to bol przenikajacy wszystkie miesnie i komorki ciala, bol siegajacy daleko poza granice swiadomosci, rozcinajacy umysl, rozpruwajacy dusze i rozrywajacy serce.

- Nieeeeee!!!

I w tym samym momencie, w ktorym z jego gardla wydobyl sie ten rozdzierajacy krzyk, na jego zmaltretowane cialo spadlo kolejne zaklecie:

- Lacrima!

Jego skora eksplodowala. Cos rozcielo ja niczym skalpel i zaczelo odrywac i tym razem wiedzial, ze to juz nie jest jedynie wrazenie. Ale nie zamknal oczu. Wciaz wpatrywal sie w Severusa. Na skorze mezczyzny takze pojawily sie rozciecia. Trysnela krew, znaczac czerwone slady na bladych ramionach i pokrywajac je misterna siatka przypominajaca siec wyszarpnietych z ciala zyl. I Harry wiedzial, ze z jego cialem dzieje sie w tej chwili to samo, ale bol byl zbyt straszny, by ktokolwiek mogl to zniesc, wobec tego jego swiadomosc skapitulowala i przerzucila go na druga strone, daleko od cierpienia, w miejsce, z ktorego zaledwie krok dzielil go od wiecznej ciemnosci. Wszystko przestalo miec znaczenie. Liczyl sie tylko Severus. Severus, ktory odwrocil glowe w jego strone i z trudem uniosl powieki. Harry dostrzegl w nich przygasajacy blask, ktory mowil, ze wciaz stara sie walczyc, jednak wie, ze tej jednej bitwy nie uda mu sie wygrac.

Ostatnim wysilkiem woli, Harry przesunal reke i wyciagnal ja w strone Severusa. Chcial go dotknac. Ten jeden, ostatni raz. Tylko ten jeden raz.

Cialo nie chcialo go sluchac. Widzial krew splywajaca potokiem po swojej skorze, oczy zasnula mu mgla. Zacisnal zeby i sprobowal przesunac reke jeszcze dalej, w nadludzkim wysilku dosiegniecia, dotkniecia... Desperacko

Вы читаете Desiderium Intimum
Добавить отзыв
ВСЕ ОТЗЫВЫ О КНИГЕ В ОБРАНЕ

0

Вы можете отметить интересные вам фрагменты текста, которые будут доступны по уникальной ссылке в адресной строке браузера.

Отметить Добавить цитату